niedziela, 27 stycznia 2013

Ach ta zima...

Kocham zimę. Mam to jeszcze z dzieciństwa. Wiecie, odczuwam jakiś sentyment do tego puszystego śniegu, mrozu szczypiącego w policzki. Zima to piękna pora roku. Wszystko jest takie białe, czyste.


  





I te dekoracje:





I kto nie lubi Świąt? Gdy nasze domy przeradzają się w Domek Św. Mikołaja:






Wszystko jest takie piękne. Każdy z nas staje się na chwilę dzieckiem... Kocham to. Kocham zimę taką jeszcze dziecięcą miłością. Naiwnie kojarzę śnieg i mróz z czymś przyjemnym...

... do czasu gdy muszę wyjść z domu, na zajęcia, stać na przystanku. Na Boga. Już koniec stycznia! Święta minęły. Czy już ten mokry śnieg nie mógłby stopnieć. Chce założyć trampki, wywalić kurtkę do najciemniejszego konta szafy. Potrzebuję słońca, SŁOŃCA!!!!!!!!!!!  



Ostatnio zostałam przywołana do porządku po tym pesymistycznym badziewiu, które ostatnio zamieściłam. Tak, to była przesada. Zresztą już jest lepiej, zima mija, dzień jest dłuższy, a po egzaminach będzie już całkiem pięknie. A teraz coś dla wszystkich którzy czują się jakoś... niewyraźnie. Trochę SŁOŃCA!!!



1 komentarz:

  1. Ahhhhhhhhh.
    Co racja to racja, zima jest piękna, ale za słońcem to już trochę tęskno <3

    OdpowiedzUsuń