In the middle of the festival...

Kolejne kilka dni za mną. Kolejne filmy, spotkania, dni pracy. Całkowicie wyautowana z rzeczywistości zamieszczam moje wrażenia po zobaczeniu kolejnych filmów. Bez spoilerów jak wcześniej :) I jak wcześniej- tytuł to link:)

16.04- 18.04

Ombline



Film, który nieraz szokuje, porusza. Zastanawiasz się z jednej strony co z ta dziewczyną jest nie tak, z drugiej mocno jej kibicujesz. Historia, która pokazuje jak dziecko potrafi odmienić życie, całkiem zdezelowane życie, życie bez nadziei. W sumie dobry film, trochę miejscami nudnawy, trochę denerwujący w niektórych momentach. Mimowolnie, podświadomie sprzeciwiamy się temu co widzimy, ale jeżeli taka jest prawda, takie jest życie to nie jedyne co na prawdę możemy zrobić to okazać współczucie i kibicować kobietom jak Ombline.

Sanctuary


Polsko-irlandzka koprodukcja o samotności i miłości. Sama nie wiem jak ocenić ten film. Ciężko jest mi wyrazić swoją opinię. Fil jest dobry, może tak, ale też czasami nudnawy w takim wyspiarskim stylu. Może to wina Jana Frycza grającego w języku angielskim i z tej racji posiadającego pewną sztywność, a możne to fina trochę przytłaczającego i smutnego tematu. Niemniej jednak fil nie zaliczam do polskich porażek jakim było "Baby Blues" czy "Nieulotne".

The End of Love



Teraz będzie słodko jak cukierek. Niesamowity, bardzo ciepły, naturalny i prawdziwy film o mężczyźnie samotnie wychowującym dziecko (i o złotej rybce). Niesamowicie uchwycona relacja rodzicielska. Film o życiu i śmierci, o przemijaniu i zaczynaniu od nowa. Naturalne, uporządkowane i przemyślane. Wspaniała robota Marka Webbera, który niesamowicie wręcz przedstawił nam postać 2-letniego Isaaca, który zachowuje się tak, jakby był aktorem z wieloletnim stażem. Chłopczyk wręcz emanuje słodyczą i kradnie całe show, a tym samym sprawia, że inni aktorzy, także sam Webber, wypadają świetnie. Sam proces powstawania filmu jest niezwykle ciekawy i już to zasługuje na uznanie. Nakręcony zgodnie z scenariuszem, tak iż chyba tylko 3 sceny nie znalazły się w ostatecznej wersji. Isaac to syn reżysera i nie wiedział, ze tata kręci film, dlatego też niesamowite jest to, jak każda scena, każdy dialog chłopca z ojcem idealnie pasuje do fabuły. Wszystko wyszło znakomicie i szkoda tylko, ze film nie walczy o nagrodę publiczności bo z wielką satysfakcją dałabym mu 5. Może to kwestia gustów, ale ja byłam oczarowana. (I w sumie mam nadzieje, że jury Konkursu Głównego również)

Smashed


Kolejna pozycja walcząca w Konkursie Głównym. Film o nałogach i próbie walki. W sumie dobry film, ale jednak coś mi tu nie zgrzytało  Nie wiem czy to, że niejeden film o nałogach widziałam i problem Kate mnie nie szokował i jakoś bardzo nie ruszał, czy to, że po obejrzeniu kilkunastu filmów w ostatnich dniach mój gust zaczyna świrować. W każdym razie problem Kate nie jest błahy, w filmie nie pokazane jest jak paskudnie wygląda życie podczas picia, Kate była szczęśliwa, a kiedy odstawiła butelkę wszystko zaczęło się w jej życiu zmieniać. To jest ta innowacja. Nie ma słodzenia. Nie jest łatwo. Trzeba mieć wsparcie. Wprost mówi sie o tym, że picie sprawia przyjemność, ale niesie też konsekwencje i świat nie jest rzeczywisty.


Zachęcam do chodzenia do kina. To nie żadna reklama. Idźcie do samsunga i wygrajcie bilet, szukajcie wejściówek na stronach lub po prostu wydajcie te kilkanaście złotych. Zobaczenie takich filmów na dużym ekranie to sama przyjemność. Piszę tu by was zachęcić.  Odwidźcie mnie. Czekam w Mikro:) 

Komentarze

Prześlij komentarz