niedziela, 22 lutego 2015

Oscary cz. 4- Foxcatcher, Still Alice, Wild, Dwa dni, jedna noc.

Kolejne cztery filmy o których możecie przeczytać poniżej są filami, które nie dostały nominacji, ale aktorzy, którzy w nich grali zostali docenieni.Tak się składa, że w przypadku najlepszej aktorki pierwszoplanowej 4/5 nominowanych zostało własnie tak wyróżnionych. Oglądając większość z tych filmów, powiem szczerze, że każdy z nich zasłużył na najwyższe uznanie, ponieważ są to filmy niezwykle dobre. Takie jakie lubię. Szkoda, że kobiety w kinie nadal dostają dobre role w filmach niszowych, ale te panie pokazały, że potrafią udźwignąć cały film robiąc z niego coś wyjątkowego. To fantastycznie, że podejmują się takich projektów, które dzięki nim dotrą do szerszej publiczności.


Foxcatcher



Zanim przejdę jednak do kobiet skupię się na panach. Nie do końca wiem jaki był zamysł twórców, czy Foxcatcher miał być filmem biograficznym, sportowym, dramatem? Wydaje mi się, że czegoś tu po prostu brakuje, a w całej tej otoczce powiewa nudą. Niestety, ale Foxcatcher, gdyby nie gra aktorska, byłby trudny do przełknięcia. Ja sama oglądałam go chyba przez 4 dni. Problem polega na tym, że film jest za długi, dlatego niektóre motywy, gesty, spojrzenia przeciągane są w nieskończoność. Wszystko zostaje przytłoczone przez deszczowy, ponury nastrój i samą tematykę.
To co jednak jest tu niezwykle mocnym punktem to gra aktorska. Mamy 3 bohaterów  zacznę od tego, który jest najmniej doceniany, chociaż jak dla mnie niesłusznie. Channinga Tatuma znam z wielu ról i pewnie większości z was, nie ukrywam- mnie też, kojarzy się z lekkim, łatwym i przyjemnym. Jego problem leży też w wyglądzie, przez co przez wielu skreślany jest na starcie. Dla mnie osobiście Tatum zagrał świetnie poobijanego, lekko wycofanego zapaśnika, którym łatwo kierować. Oddał cały sens postaci w wielu scenach dźwigając samemu całą fabułę. Drugą postacią jest uwielbiany przeze mnie Mark Ruffalo- nominowany jako aktor drugoplanowy. Niestety, z bólem serca muszę powiedzieć, że jak dla mnie troszkę niezasłużenie- jest tyle innych, czekających na docenienie aktorów, a w tych kilku scenach w których się pojawił nie powala na łopatki. Aktor drugoplanowy, który dostaje tę statuetkę musi dla mnie skraść drugi plan, on tego nie zrobił. I przechodzimy do Steve'a Carella, który miażdży, ponieważ każdy z nas, kto zna tego aktora będzie zaskoczony. Nie do poznania, nie tylko dzięki charakteryzacji, ale i grze aktorskiej, Carell odcina się od komedii wkraczając na wyżyny  dramatyzmu. 

Najlepszy aktor pierwszoplanowy Steve Carell
Najlepszy aktor drugoplanowy Mark Ruffalo
Najlepszy reżyser Bennett Miller
Najlepszy scenariusz oryginalny Dan Futterman, E. Max Frye
Najlepsza charakteryzacja i fryzury

Poza aktorstwem, film pewnie przeszedłby bez echa. Dziwi mnie nominacja za charakteryzację skoro jedynie Carell ma ją na sobie a i tak nie jest to mistrzostwo. Stawiam, że film nie dostanie żadnej statuetki, ale ma więcej nominacji niż filmy poniżej więc i tak jest wygrany. (troszkę niezasłużenie)

Still Alice


Still Alice to poruczająca piękna opowieść o zmaganiu się z chorobą, walką z uciekającym czasem i osobistą tragedią. Film, który ogląda się z przyjemnością od początku do końca, trzymający w napięciu dramat. Zrobiony w offowym, nienachalnym stylu przyciąga uwagę, uczy i pozwala zrozumieć wiele rzeczy. Absolutnym brylantem jest Julianne Moore, która wkracza na wyżyny aktorstwa, udowadnia, że jest w absolutnej czołówce najlepszych. Alice jest przekonująca, prawdziwa. Moore oddała się cała, sprawiając, że oglądanie jej jak i samego filmu było czystą przyjemnością.
Wzruszyłam się nie raz, do tej pory film siedzi we mnie. Z pewnością zasłużył na więcej niż dostał. Niedoceniany za całokształt, powinien być doceniony bez wątpienia statuetką dla Moore.

Najlepsza aktorka pierwszoplanowa Julianne Moore


Wild


Film drogi. Trzymający w napięciu dramat o podróży nie tylko przez 1000 mil w samotności, ale też drodze przez życie, podsumowaniu. To nie jest film do jakich nas przyzwyczajają wielkie nazwiska. Ten film, podobnie jak Still Alice posiadają pewną dozę artyzmu, piękna, które nadal jest niedoceniane. Od Wild nie odrywamy wzroku, przez cały czas jesteśmy ciekawi kolejnej sceny, a jest to przecież opowieść o chodzeniu. Tylko chodzenie i aż chodzenie. Dla mnie jest to próba przeniesienia na ekran nie tyle historii co wewnętrznych przeżyć. Reese Witherspoon świetnie oddaje wewnętrzną walkę bohaterki, sama dźwiga cały film. Przez większość czasu jest tylko ona, dziać i my jako widzowie. Minimalizm dialogów, monologi wewnętrzne, cisza i brak wartkiej akcji kompletnie nie przeszkadzają.

Najlepsza aktorka pierwszoplanowa Reese Witherspoon
Najlepsza aktorka drugoplanowa Laura Dern


Dwa dni, jedna noc


Dwa dni, jedna noc udowadnia jedno- jeżeli masz nazwisko to nawet najzwyklejsza rola w najzwyklejszym dramacie może być uznana za arcydzieło. Cotilliard ani nie wkracza na wyżyny aktorstwa, anie nie pokazuje swoich umiejętności. Dramat bohaterki nie jest niczym czego wcześniej bym nie widziała, a niejedna polska aktorka zagrałaby to tak samo dobrze jak nie lepiej. Dwa dni, jedna noc jest filmem normalnym, zwyczajnym. Nie widzę w nim ani jednego elementu dla którego miałby być w jakiś sposób wyróżniany. Marion nie ma makijażu, chodzi w zwyczajnym podkoszulku, wygląda jak każda zwyczajna kobieta i kompletnie jest mi obojętna.

Najlepsza aktorka pierwszoplanowa Marion Cotillard




To już ostatnia notka z recenzjami filmów, a ta bardziej z recenzją gry aktorskiej. Dziś okaże się na ile moje odczucia pokrywają się z odczuciami Akademii. Za kilka godzin pojawi się też notka z podsumowaniem. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz