TBR - ksiażki do przeczytania

Jak pewnie mogliście zgadnąć po moim letnim Book Haulu, jestem niepoprawnym kolekcjonerem książek. Przez moje niepohamowane uzależnienie dorobiłam się kilkudziesięciu pozycji, które grzecznie, chociaż niektóre troszkę zakurzone, czekają na swoją kolej. Nie oszukujmy się - kupuję więcej niż czytam, a jeszcze dochodzą e-booki i książki pożyczane z różnych źródeł. Moja nieprzeczytana wieżyczka jest prawie tak wysoka jak ja i liczy... 55 pozycji {?} (nie wliczając w to oczywiście sporej kupki książek pożyczonych (naprawdę muszę przestać odwiedzać bibliotekę)).


Tak - wiem jak to wygląda...*

Na początek mam dla was listę 5., które chcę przeczytać najbardziej. 5 to dobra liczba- ani za duża, ani za mała. Nie jest zobowiązująca i ładnie wygląda. 
Chociaż ustawiłam je od numeru 5 do 1, kolejność nie jest szczególnie zobowiązująca - żadna z moich list czytelniczych nigdy nie została wypełniona. Generalnie z moim planowaniem, zwłaszcza kiedy mam mało czasu idzie beznadziejna. Co nie ma żadnego sensu bo uwielbiam wszystko układać w listy i rankingi. 
Generalnie to co robię często jest pozbawione logiki.


Ok, dość tego przydługiego wstępu.


TOP 5 "książek do przeczytania"
(z moich nieznających końca ale dalej nie wystarczających i za małych zasobów,
 które nadal bez opamiętana będę powiększać.)

5. "Mara Dayer. Tajemnica" Michelle Hodkin


4. "Każdego dnia" David Levithan


3. "Cyrk nocy" Erin Morgerstern



2. "Byliśmy łgarzami" E. Lockhart



1. "Czerwona królowa" Victoria Aveyard


Skoro tak bardzo chcę przeczytać te książki, to pewnie spytacie dlaczego tego nie robię? Fajnie, że pytacie!
Oczywiście napisać, że nie mam czasu nie mogę, ponieważ ostatnio pisałam o tym, że czas łatwo znaleźć. Problem polega na tym, że mimo iż czas zawsze potrafię znaleźć, nie zawsze mam ochotę na te książki, które chcę przeczytać najbardziej.


Chodzi o to, że na wybór kolejnej książki do czytania największy wpływ w moim przypadku ma moje samopoczucie w danym momencie. Z kilku przyczyn w ostatnich miesiącach jedyny rodzaj literatury jaki mnie interesował, to lekkie i łatwe obyczajówki, które mogę przeczytać w kilka godzin. Żadnej z powyższych do tego zaliczyć raczej nie mogę. 

Kolejne pytanie, które się tu nasuwa jest pewnie takie: dlaczego nie czytasz na bieżąco i kupujesz coś nowego, gdy masz już tyle nieprzeczytanych? 
Kochani, to choroba. Zakupoholizmu się nie pozbędę. Nie będę próbować. Poza tym gdy nadarza się okazja - z niej korzystam. I kupowanie pojedynczych sztuk nie ma sensu. 



Przyznam szczerze, że zdarzało mi się zapomnieć o czymś co kupiłam, a co raczej wkomponowało się w moją półkę. Gdy ostatnio robiłam szybki porządek odkryłam parę ciekawostek. Moje serce boli widząc te wszystkie biedactwa, których jeszcze nikt nie czytał. 

(Nie wiem czy to normalne zachowanie, ale nie lubię, a raczej nie pożyczam książek, których sama nie czytałam jeszcze. Lubię robić to pierwsza, być pierwszym czytelnikiem. Może to egoistyczne, ale nie macie co liczyć na to, że pożyczę wam coś czego sama nie przekartkowałam - nawet jeżeli jest to na mojej półce od lat. No chyba, że jesteście moją mamą - ona ma prawo do wszystkiego)

Wyrzuty sumienia, nieraz olbrzymie, w żaden sposób nie powodują, że przestaję kupować. Chyba ograniczy mnie tylko to, kiedy moje konto będzie mówiło "0". No ale nawet 5 zł wystarczy by mieć nową księżnę!

No i zawsze można liczyć na prezenty ^^ 


Ale chciałam zapytać WAS. Dajcie mi znać w komentarzach czy kupujecie i od razu czytacie, czy tak jak ja zasypujecie się nowościami, które czekają na waszą kolej? Ile macie takich nieprzeczytanych książek? I co z tych, które macie, chcecie najbardziej przeczytać?

A i jeżeli czytaliście jakąś z tych co wymieniłam wyżej, którą najbardziej polecacie?



*nie oszukujmy się- ta wieżyczka przestała być już aktualna - może ubyła z niej tylko jedna, ale doszły też inne... nie oceniajcie



Komentarze

  1. Śliczny stosik! :D
    Też tak mam, że w domu czekają książki do przeczytania, a ja kupuję kolejne albo wypożyczam z biblioteki, co powoduje, że są na pierwszym miejscu, bo przecież trzeba je oddać.. Choroba :)
    I też mam w planach przeczytać "Cyrk nocy" w najbliższym czasie, zakochałam się już w okładce, mam nadzieję, że się nie rozczaruję środkiem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zrobiłam sobie półkę z nieprzeczytanymi i ulubionymi beletrystycznymi książkami. Część książek się nie zmieściła. ;) Na bieżąco wypożyczam też z biblioteki. Nie chcę wiedzieć ilu książek nie przeczytałam w całości. Z części nie-fikcyjnej częściowo czuję się rozgrzeszona, bo czasem potrzebowałam np. konkretnego rozdziału.

    Żadnej z twoich książek nie czytałam, więc nie poradzę.

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Odnalazłam w Tobie siebie i swoje książki, które na mnie patrzą z żalem, że po nie nie sięgam. Bark czasu i gimnazjum śmieją mi się w twarz...
    Dołączam do czytelników.

    www.cynka7.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Stosik prezentuje się pięknie ale kiedy go czytać :D
    Miłego czytania. :D
    Pozdrawiam ♥
    "Czerwona królowa" jest świetna.
    http://kochamczytack.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz