sobota, 22 października 2016

Książka dla studenta!

Czy miesiąc to wystarczająco by zadomowić się na studiach i wpaść w odpowiedni rytm?


Ale to wystarczająco dużo czasu by przynajmniej ogarnąć swój rozkład zajęć (chyba że studiujesz filologię polską na UP w Krakowie- to musisz poczekać jeszcze z miesiąc). Powinniście mieć więc troszkę czasu by odetchnąć.

No chyba, że bierzecie sobie do serca "studenckie życie", no to ja już nie oceniam.


Dla tych co jednak znajdą troszkę czasu an czytanie mam kilka rekomendacji. 


Tak się stało, że większość książek jakie przychodziły mi do głowy, których bohaterami są studenci to obyczajówki NA. Podejrzewam, że mogą być dla niektórych trochę "za babskie" ale HEJ my nie oceniamy kto co czyta. Ważne że czyta i czerpie z tego radość.


Oto kilka książek, które czytało mi się naprawdę dobrze i które mogę wam z czystym sumieniem polecić.

UWAGA! Jak wspomniałam wcześniej, są to w dużej mierze książki NA, a więc prawdopodobnie zawierają sceny seksu, możliwej przemocy. Jeżeli nie jesteście gotowi na taką tematykę, albo macie mniej niż 15 lat, radziłabym was je unikać. 



5. Coś do ukrycia Cora Carmack



Mackenzie "Max" Miller ma poważny problem. Jej rodzice wpadli właśnie z niezapowiedzianą wizytą do miasta i jeśli zobaczą jej tatuaże, piercing i ufarbowane na wściekłą czerwień włosy, nieludzko się wściekną. Gorzej - gdy spotkają również jej obecnego chłopaka, Mace'a, zapewne zdecydują się ją wydziedziczyć. Max wmówiła im, że spotyka się z sympatycznym i poukładanym gościem, którego poznała w bibliotece, a wytatuowany facet z tunelami w uszach ni diabła nie pasuje do tego opisu. Sytuacja jest katastrofalna. Jedyne wyjście to w ciągu trzech minut znaleźć kogoś, kto zgodzi się odegrać chłopaka z biblioteki. Cade przeniósł się do Filadelfii by studiować na uniwersytecie Temple, ale nic nie układa się tak, jak sobie zaplanował. Wisienką na torcie są rychłe zaręczyny Bliss i Garricka. Gdy do stolika, przy którym siedzi przysiada się nagle dziwna dziewczyna z jeszcze dziwniejszą prośbą, Cade porzuca na chwilę zdrowy rozsądek i zgadza się na szaloną maskaradę. Szybko okazuje się, że to, co miało potrwać kwadrans, tak szybko się nie skończy. A im dłużej Max i Cade udają parę, tym trudniej im zachować pozory.

Jest to druga książka Carmack jaką czytałam po Coś do stracenia która jest też pierwszą książką z serii. Mamy tu jednak do czynienia z tzw. serią towarzyszącą, czyli książkami łączącymi się poprzez epizodyczne występy bohaterów ale fabularnie niezależnymi. Dlatego też nie musicie czytać pierwszej by zrozumieć tę. Specjalnie też ja wybrałam bo po prostu bardziej mi się podobała.
Czasami potrzebujemy książek niewymagających ale ciekawych, które się po prostu dobrze czyta. Ta taką jest. Nie tylko historia jest interesująca ale styl w jakim jest napisana. Dużym problemem literatury NA są braki w bohaterach, którzy są płascy i po prostu irytujący. Tu nie miałam takiego wrażenia. Relacja między bohaterami nie jest naciągana, wyciągnięta z kapelusza. Czuć miedzy nim chemię. Myślę, że to dobry wybór dla tych którzy chcą rozpocząć swoją przygodę z New Adult.

4. Anna i pocałunek w Paryżu Stephanie Perkins


Każda siedemnastolatka byłaby wniebowzięta, gdyby ojciec postanowił wysłać ją na rok do Paryża. Ale Anna jest szczęśliwa w Atlancie – ma fajne liceum, najlepszą przyjaciółkę i chłopaka… no prawie. Więc nie skacze do góry z zachwytu. Paryż wcale jej się nie podoba – dopóki w nowej szkole nie pozna Etienne’a. Etienne jest superparyski, megaprzystojny i ma wszystko – niestety, z dziewczyną włącznie. Ale przecież w Paryżu każde marzenie może się spełnić.

Czy najbardziej romantyczny rok w najbardziej romantycznym mieście świata zakończy się tak wyczekiwanym przez Annę najbardziej romantycznym pocałunkiem ?

Przy okazji rekomendacji "szkolnych książek" wymieniałam Lolę i chłopaka z sąsiedztwa - drugą książkę serii, jednak w tym przypadku Anna bardziej mi się podobała. Nie jest to typowe NA, książka którą spokojnie mogą czytać i młodsi. Perkins doskonale czuje swoich bohaterów. Nie wprowadza zbędnego dramatyzmu i postępuje fair. Dodatkowo St.Clair myślę, że poruszy nie jedno dziewczęce serce a chyba tego oczekujemy od romansów, prawda?!

Pełną recenzję możecie przeczytać tu.

3. Tak blisko... Tammara Webber


Poruszający i niebanalny romans obyczajowy skierowany do młodych kobiet. Bestseller – prawie osiemset opinii na Amazonie, w tym ponad sześćset pięciogwiazdkowych. Książka o miłości, odwadze i poczuciu winy, które mogą zmienić całe ludzkie życie. 
Kiedy Jacqueline przyjechała za swoim chłopakiem, do college’u, nie spodziewała się, że po dwóch miesiącach Brad zakończy wieloletni związek. Teraz musi odnaleźć się w zupełnie obcej rzeczywistości – jest singielką, studiuje ekonomię zamiast muzyki, a byli znajomi traktują ją jak powietrze. 
Pewnej nocy, tuż po wyjściu z imprezy, Jacqueline zostaje zaatakowana przez Bucka, przyjaciela jej eks-chłopaka. Ocalona przez nieznajomego, który wydaje się być przypadkiem we właściwym miejscu i o właściwym czasie, dziewczyna chce tylko zapomnieć o koszmarnym wydarzeniu. Jednak Lucas, jej wybawca, nie spuszcza z niej oka. Jacqueline nie wie, czego może się spodziewać po skrytym mężczyźnie, który całe zajęcia spędza gapiąc się na jej plecy i szkicując w notatniku. 
Kiedy okazuje się, że Buck nadal prześladuje Jacqueline, ta ma do wyboru: pozostać ofiarą albo nauczyć się bronić. Luke wydaje się być rycerzem na białym koniu, ale i on ma swoje tajemnice.

Gdybyście spojrzeli na listy najpopularniejszych książek NA gwarantuję wam, że ta znajdzie się w pierwszej dziesiątce. Oczywiście jest trochę przewidywalna i ma się wrażenie, że to wszystko już było, ale w tym przypadku nie do końca. Historia jest ciekawa, dobrze napisana. Czyta się błyskawicznie, ale nie umniejsza to jakości. Bohaterów da się lubić, mamy kilka ciekawych zwrotów akcji. Polecam z czystym sumieniem.

Na pełną recenzję zapraszam tu.


3. The Deal/Układ Elle Kennedy


Hannah Wells jest studentką wydziału muzycznego. Charyzmatyczna dziewczyna dźwiga na swoich barkach bagaż trudnych doświadczeń, które wpływają na jej relacje z mężczyznami. Kiedy w jej życiu pojawia się właściwy chłopak, Hannah postanawia uciec się do podstępu, aby go zdobyć...

Garrett Graham jest uczelnianą gwiazdą hokeju. Chłopak planuje grę zawodową, ale nie najlepsze wyniki w nauce mogą te plany pokrzyżować. Garret musi szybko znaleźć rozwiązanie swoich problemów...

Hannah składa Garretowi niemoralną propozycję. Ona udzieli mu korepetycji, a w zamian on pomoże jej wzbudzić zazdrość w wybranku. Fałszywa randka z nieznośnym, wykurzającym i zapatrzonym w siebie kapitanem drużyny hokejowej przebiega zgodnie z planem do czasu nieoczekiwanego pocałunku, który rozpala ich ciała. Garret szybko uświadamia sobie, że nie ma już mowy o żadnym udawaniu. Tylko czy będzie potrafił przekonać Hannah, że tak naprawdę to o nim marzy...

Jedna z najlepszych powieści NA jakie czytałam i którą bardzo chętnie polecam wszystkim chętnym  na rekomendacje. Czytałam ją po angielsku, nie wiem jak dobrze została przetłumaczona na polski, ale mam nadzieję ze dobrze, ponieważ nie tylko historia jest interesująca, ale książka napisana jest bardzo dobrze. Ogromnie przypadł mi do gustu styl Kennedy. Udało jej się uniknąć wszystkiego tego, co powoduje że czasami książki NA są puste i irytujące. Stworzyła barwnych bohaterów, nie kalkowała czyichś pomysłów, uniknęła banału. Wszystkie sytuacje były takie naturalne, realne. Uniknęliśmy tego typu dramatyzmu, który zamiast wywoływać szczere emocje i nadawać fabule polotu, sprawia że wywracamy oczami tak, że aż boli. Wszystko zdaje się być wytłumaczone, nie ma przypadkowości. Styl, narracja są bardzo dobre. Obie perspektywy na takim samym poziomie co daje nam świetny wgląd w bohaterów. Szczerze polecam. Jak mówię - jedna z najlepszych książek NA jakie czytałam. Trudno się do czegoś przyczepić.

2. November 9 Colleen Hoover


9 listopada to data, która zaważyła na losach Fallon i Bena. Tego dnia spotkali się przypadkiem i od tej chwili zaczynają tworzyć dwie historie: jedna to ich życie, drugą pisze Ben zauroczony swoją nową muzą. Choć los postanawia ich rozdzielić, to wzajemna fascynacja jest na tyle silna, że nie może pokonać jej ani czas, ani odległość. Co roku 9 listopada rozpoczyna kolejny rozdział historii – tej realnej i tej fikcyjnej. Gdy nieubłaganie zbliża się koniec powieści, szczęśliwe zakończenie wydaje się jedynie mrzonką, bo historia na papierze zaczyna różnić się od tej, w którą wierzy Fallon…

Wiem, że znów piszę o Colleen Hoover, ale co zrobić gdy naprawdę ja lubię?! Ponieważ chciałam się tu skupić na książkach których bohaterami są studenci, wybór był nieco łatwiejszy niż gdyby miała wybrać najlepsza książkę Hoover. Jednak złożyło się też tak, że to właśnie November 9 lubię najbardziej. Głównie za styl. Hoover zawsze stara się dokładać coś do swoich książek co będzie ściśle związane z bohaterami. Czy są to autentyczne piosenki czy obrazy zawsze dają ksiażce dodatkowych walorów. Jednym z ważnych elementów November 9 jest literatura i czuć to także w stylu w jakim jest powieść napisana. Książka porusza trudny temat, jak to u Hoover, bohaterowie zmagają się z przeszłością, która nie była usłana różami. Ale autorka w swoim stylu przekuwa to na ciekawe tło dla czegoś innego - dla stworzenia historii, która wywołuje prawdziwe emocje.

Troszkę więcej możecie przeczytać tu, zapraszam też przy okazji do mojego CoHo Book Tagu

1. Fangirl Rainbow Rowell




Wren i Cath są jak ogień i woda, mimo że są bliźniaczkami. Siostry dzieli temperament i zainteresowania. Wren chce w życiu spróbować wszystkiego - lubi zabawę, randki i poznawanie nowych ludzi. Tymczasem Cath jest fanką nastoletniego czarodzieja Simona Snowa. Spędza czas we wspólnym pokoju, pisząc fanfiction do książki i fanfiki o Simonie, które przyniosły jej wielu fanów.

Choć Wren i Cath są tak różne, dziewczyny są nie rozłączne. Dopiero początek nauki w college'u rozdzieli siostry. Cath musi odnaleźć się w nowych realiach. Na swojej drodze spotyka Reagan, wiecznie zadowolonego Levi'ego oraz profesor od kreatywnego pisania, która uważa wszelkie fanfiki za plagiaty...


Fangirl to jedna z moich ulubionych książek... w ogóle. W zeszłym roku przeczytałam ją dwa razy. Za każdym razem bawiłam się tak samo dobrze. Jest lekka, ale pełna akcji. Posiada absolutnie fantastycznych bohaterów. Fabuła jest wciągająca do tego stopnia, że właściwie za pierwszym razem przerywałam czytanie tylko wtedy gdy absolutne musiałam. Przeczytałam ją w kilka godzin. Doszczętnie mnie pochłonęła. Ostatnio zdarzyło mi się to przy Harrym Potterze, a to już o czymś świadczy. Myślę, że wiele osób, tak jak ja, może utożsamić się z Cath. Jest bohaterką której trudno nie lubić właśnie przez tę zwyczajność i prawdziwość. Na samą myśl o tej ksiażce robi mi się cieplej na sercu. Na pewno jest to moja ulubiona książka Rowell (a przeczytałam 4), która bez wątpienia stała się jedna z moich ulubionych pisarek. 
Po prostu pokochałam tę książkę. Nie ważne ile masz lat, koniecznie przeczytaj.

Gorąco zachęcam do przeczytania mojej pełnej recenzji tu




Są tu jacyś studenci? Jak tam pierwszy miesiąc wam mija? Powiem wam szczerze, że zaczynam tęsknić za studiowaniem...
Macie czas na czytanie? Ja nie miałam... ale hej! na wszystko przychodzi czas!

Kolejny post rekomendujący pojawi się zapewne w listopadzie, wreszcie będzie o książkach na jesień... późną jesień. 

Niedawno zaczęłam nową pracę i mam dlatego małą obsuwę, ale wracam już na właściwe tory. Planuję też pisać więcej recenzji pojedynczych. Mam kilka książek, o których koniecznie musicie usłyszeć, więc mam nadzieję że i z tym uda mi się wyjść na prostą.


Tak więc do następnego razu. 

Oby szybciej niż później!





1 komentarz:

  1. "Układ" leży na mojej półce i czeka na swoją kolej, za to Colleen Hoover mam w planach, bo koniecznie muszę mieć tą książkę! :D

    OdpowiedzUsuń