BookNerd Rev: Wybrana


Jest tyle książek którymi chcę się z wami podzielić... tak mało mam czasu. Ale nadrabiam. Niestety recenzji do każdej przeczytanej przeze mnie książki nie dam rady napisać (w nowym roku może uda mi się to w pewien sposób naprawić) ale postaram się podzielić tymi, które zrobiły na mnie szczególne wrażenie. 

Zacznijmy więc od książki, która mimo, że ma mocna polskie korzenie, w cale polska książką nie jest.


Agnieszka kocha swój dom w dolinie, cichą wioskę, lasy i błękitną rzekę. Jednak w pobliżu stoi złowrogi Bór, pełen złych mocy, który rzuca cień na jej życie. Jej lud może liczyć tylko na to, że stroniący od ludzi czarodziej zwany Smokiem, będzie trzymał te siły w ryzach. Jednak za swą pomoc domaga sie straszliwej ceny: jednej młodej kobiety, która będzie mu służyła przez dziesięć lat, co jest losem niemal równie okropnym jak paść ofiarą Boru. Dzień wyboru następnej dziewczyny szybko się zbliża…

Smok "porywający" młode dziewczyny, tajemniczy las, Baba Jaga, polskie nazwy własne - Wybrana przesiąknięta jest polskością i to nieprzypadkowo. Naomi Novik wychowała się na polskich baśniach i legendach opowiadanych jej przez mamę. Nie tylko w nazwach, bohaterach i miejscach czuć ich wpływ, książka posiada ten specyficzny swojski klimat, który dla Polaków może przypomnieć opowieści z dzieciństwa, dla reszty świata może stanowić egzotyczną ciekawostkę. I to jest kapitalne. 

Gdy tylko o niej usłyszałam, koniecznie musiałam przeczytać amerykańską powieść z bohaterką  która ma na imię Agnieszka! Ile razy się to zdarzyło? Tak, kierował mną patriotyzm, ale miałam trochę satysfakcji słysząc jak amerykańscy youtuberzy łamią sobie języki na tych imionach. Z samej już ciekawość - amerykańskiej fantastyki której akcja dzieje się na terenach Polski warto po nią sięgnąć. Ale Wybrana to znacznie więcej.

Książka posiada mocny baśniowy klimat. Ktoś kto nigdy nie słyszał wschodnioeuropejskich opowieści może czuć się zagubiony. W przeciwieństwie do bajek dobrze znanych na zachodzie (które nawet cenzurowano tak by dzieci się nie bały) nasze  nie były słodkie, a zawsze mroczniejsze, bardziej tajemnicze. Novik udało się ten klimat zachować a jednocześnie unowocześnić ja na zachodnim poziomie YA. Ta kombinacja wyszła bardzo dobrze. Polski klimat, polscy bohaterowie i nawet polskie piosenki które zna każde polskie dziecko powinny przypaść do gustu większości z Was.

Był i też powiew świeżości, Smok nie do końca jest smokiem, a magiem który sprawuje piecze nad krainą. Tajemniczy,  potężny, budzi respekt mieszkańców, którzy obawiając się go całkowicie oddają się jego woli. Smok nie porywa dziewczyn, wybiera je, zabiera do swojej wieży i znikają one na 10 lat. Nikt nie pyta, nikt się nie buntuje. Podoba mi się również, że główna bohaterka - Agnieszka daleka jest od ideału. Nie jest ani piękna ani bardzo utalentowana. W zasadzie sprawia sporo problemów. Oczywiście jak przystało na bohaterkę YA staje się centrum wszechświata, ale potrafiłam w to wierzyć. Smok był dupkiem na początku i chyba tylko to mi tu przeszkadzało, ale koniec końców go polubiłam, więc wszystko jest w porządku.

Najmocniejszym punktem powieści jest przyjaźń miedzy Agnieszka i Kasią. Wydaje mi się, że niestety współczesnym powieściom brakuje mocnych, nie-romantycznych relacji, szczególnie silnych kobiet. Obie bohaterki mogłyby oddać za siebie życie i to było fantastyczne. 

Podobała mi się akcja, jej tempo i napięcie. Podobał mi się czarny charakter, którym nie był człowiek, osoba fizyczna, ale mroczny, nieodgadniony Bór, który pochłania krainę, niszcząc wszystko i wszystkich po drodze. Podoba mi się koncepcja książki, system magiczny, trochę skomplikowany, ale jak mówiłam to własnie ten baśniowy klimat tworzy urok powieści.  

Rozumiem dlaczego niektórym mogła nie przypaść do gustu. Jest to coś dalekiego od współczesnych trendów w fantasy YA. Magia nie jest łatwa do zrozumienia, nigdzie nie  było takiego "zła", nie ma wielkiego romansu, główna bohaterka jest trochę dziwna, a facet to cham. Jednak dla mnie było to tak rożne a jednocześnie odświeżające, znajome, że naprawdę ją polubiłam. 

Przygotuj się. Rozpoczniesz całkowicie nową przygodę, podróż którą albo pokochasz, albo nie. Z pewnością jednak nigdy wcześniej podobnej nie przeżyłeś.

PS. Wspominałam, że historia to tylko jeden tom? Jeden tom współczesnej fantastyki YA. To nie zdarza się zbyt często. Jeden tom, który wystarczył by opowiedzieć tę magiczną opowieść.




Komentarze