piątek, 21 lipca 2017

BookNerd Rev: Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć. Oryginalny scenariusz.

Soundtrack Harryego Pottera R 
szalik Slytherinu R
kubek z mapą Huncwotów R
Zaczynamy!

(Podoba ci się to zdjęcie? Zapraszam do obserwowania mojego Instagrama)

Przenieśmy się do lat 20. XX wieku. Kilkadziesiąt lat przed pojawieniem się Czarnego Pana, zanim narodził się Harry Potter. Jednak magiczny świat poddawany jest innej próbie. Czarodziej Grindewald robi co chce i jak chce i ciężko go powstrzymać. W międzyczasie Newt Skamander przyjeżdża do Nowego Jorku z tajemniczą walizką a jak to bywa w magicznym świecie, wiemy, że skrywa ona drugie dno. I jakże ono jest osobliwe. 

Nie mówię już nic więcej, bo każdy choć kto raz zajrzał do świata Harry'ego Pottera wie, że tu absolutnie wszystko jest możliwe. 

Jeżeli jesteście uważnymi czytelnikami powieści Rowling (bo chyba w filmach o tym nie było mowy) na pewno kojarzycie nazwisko Newta Skamandera. Twórca najlepszego podręcznika do Opieki nad magicznymi stworzeniami, który to każdy uczeń Hogwartu powinien mieć. 
Dzięki J.K.Rowling my także mogliśmy wejść w jego posiadanie. Jednak sam podręcznik niewiele mówi o jego autorze, prawda? Dzięki powstałemu w 2016 roku filmie z Eddiem Redmaynem w roli głównej ponownie wkroczyliśmy do magicznego świata. Film był rewelacyjny, klimatyczny i muszę przyznać że wielokrotnie serce biło szybciej. Dziś jednak nie o filmie, bo o tym pisałam już wcześniej.

Ponieważ oczywistym jest że coś co się sprzedaje (film) można sprzedać bardziej, że potteromaniacy przygarną wszystko (nawet z niezrozumiałych powodów krytykowane Przeklęte Dziecko) postanowiono pokusić się na ciekawy zabieg. Wydano scenariusz filmu w wersji książkowej. I jak to wyszło?

Książka jest dokładnie tym co obiecują nam na oładce. To oryginalny scenariusz filmu, historia opowiedziana tak jak ją do rąk dostali aktorzy. Z jednej strony to wyzwanie dla czytelnika, z drugiej niesamowicie ciekawa rzecz, którą wielu z nas nie miałoby okazji zobaczyć. Nigdy nie czytałam całego scenariusza filmowego. Dramaty, sztuki teatralne tak, ale nie scenariusz filmowy. Tak więc dla mnie przygoda zaczęła się już w samej formie w jakiej skonstruowana jest książka. Niesamowicie było zobaczyć, jak to co widziałam na ekranie wyszło z tego co jest na papierze. Mówi się że ekranizacja jest jak góra lodowa, to co wystaje jest filmem, to co pod wodą książką. W przypadku scenariusza jest na odwrót. Scenariusz to wskazówki, a to co zrobi z tego reżyser i aktorzy, kostiumy, zdjęcia, muzyka i efekty powodują, że wychodzi coś niesamowitego.
Dla mnie, osoby która kocha kino i która bardzo zawsze lubiła patrzeć za kulisy, możliwość przeczytania tej książki była świetną przygodą. 

Oczywiście nie możecie spodziewać się, że dostaniecie coś nowego. Jeżeli widzieliście film, niczym was tu nie zaskoczą. Osoby które nigdy nie czytały nawet dramatu, też mogą poczuć się zagubione. Jednak od tego macie wyobraźnię i po to ją ćwiczycie by od czasu do czasu sięgać po takie produkty.

Wiele się mówiło o Przeklętym Dziecku i zapominano że to sztuka teatralna, że samej książki nie powinno tak naprawdę oceniać się bez zobaczenia jej na deskach teatru. Trochę tak jest z scenariuszem. W papierowej wersji jest jak podkład do obrazu, stanowi tło, a prawdziwy efekt zobaczysz po nałożeniu na niego barw czyli w tym przypadku przekładzie na duży ekran. 

Co do samej historii to generalnie wyczerpałam temat już przy recenzji filmu i nie lubię się powtarzać, więc najlepiej jak po prostu ją przeczytacie. Powiem tylko, że jeżeli już mamy porównywać ją do Przeklętego Dziecka to to drugie traktuję nie tyle jako kontynuację a wariację do tego co mogło się stać. Trochę jak fan fiction bo w końcu nie napisała tego J.K. Ale Fantastyczne zwierzęta to coś innego. To zachowana w kanonie historia, w której na każdym kroku nie tylko widać ukłon w stronę pierwowzoru ale też czujesz sam ten niezwykły klimat. Dodatkowo w książkowej wersji możemy zabawić się w reżysera, zastanawiać się jak byśmy sami to przedstawili. Newt Skamander to fantastycznie wpisująca się w ten świat postać. Mamy wspaniałych bohaterów drugoplanowych z moją ulubienicą Queenie. Mamy główną historię która nakręca akcję ale też poboczne wątki jakimi jest właśnie zajęcie Neweta. 
Oczywiście, książkę należy czytać w kontekście filmu. Bohaterowie nie są opisywani szczegółowo, miejsca również, dlatego film i książka stanowią pełen pakiet.


Niesamowitym plusem jest również sposób w jaki Oryginalny scenariusz został wydany. Począwszy od okładki, każda strona jest prześliczna i chociażby ze względów estetycznych chce się ją mieć w swojej biblioteczce. To coś wyjątkowego, książka której żaden fan serii nie powinien odpuszczać.

Nie tylko historia jest wyjątkowa, ciekawa i po prostu dobra, ale tez ponownie przybliża nas do tego niezwykłego świata o którym marzymy już od 20 lat. Jest to też pewne wyzwanie czytelnicze, coś oryginalnego i raczej niespotykanego. Coś co udowadnia że literatura i kino może współegzystować. Coś co udowadnia że filmy to nie puste produkcja a kolejna forma wyrazu i jeżeli jeszcze bardziej nie nabierzecie szacunku do reżyserów i twórców filmowych po jej przeczytaniu to nie wiem co musiałoby sie stać.

Gratka dla każdego fana, który marzy (może nie tyle o powrocie do Hogwartu bo Newt został z niego wyrzucony) o ile o powrocie do magicznego świata Pottera. 

Nie bądźcie Mugolami!




Za książkę dziękuję:



piątek, 14 lipca 2017

BookHaul maj i czerwiec

Tak wiem, wiem, mamy połowę lipca bla bla bla. Ale kto by się teraz spodziewał Haula? Ha, mam was z zaskoczenia. Nie powiem, trochę czasu zajmuje wyszukanie tych wszystkich książkę, robienie zdjęć, obróbka, zamieszczenie i opisanie ich. W takich momentach zastanawiam się czy nie łatwiej by było robić video...


Przyznam się, że zauważam spory postęp w moich zakupowych nawykach. Po pierwsze kupuję znacznie mniej, po drugie bardziej przemyślanie. Rok temu o tej porze kupowałam wszystko jak leci, teraz wolę poczekać na okazję i kupić co na co już chwilę czekam. Chociaż i tak ciężko ominąć okazje.

Zacznijmy więc bo trochę mimo wszystko tego jest.

MAJ

 Zakupy


W zasadzie to zakup kwietniowy, ale 1) o nim zapomniałam 2) dostałam go w maju. Wiem jak zła jest ta okładka ale oryginalna jest cudna a już przywykłam, że wydawnictwo Amber do estetyki swoich publikacji ma dziwne podejście. Kupiona była w księgarni Czytanie w Krakowie (ulica Krakowska koło przystanku Biprostal) i jeżeli planujecie w ogóle zakup książek tego wydawnictwa to polecam tam albo na stronie oczytani.pl bo ceny sięgają około 10zł.


Kupiona na Warszawskich Targach Książki za jedyne 10zł. Nie czytałam jeszcze nic tej autorki chociaż posiadam Boy 7, którą jednak czytała moja przyjaciółka i obie pomyślałyśmy że za tę cenę warto.


Kolejna zdobycz z WTK którą dostałam za darmo po zapisaniu się do newslettera u Ravelo.


Również WTK, tym razem jednak wydałam troszkę więcej bo 25zł, ale Czwarta Strona dokładała plakat, zakładkę od Tojkoo i przypinki a i tak chciałam ją kupić.


Tę książkę dostałam od przyjaciółki która ma jakiś nieznanych mi dealerów. Korzystam więc nie pytam. 


Jeśli szukacie w miarę nowych książek tak do kilku miesięcy po publikacji to polecam dobre-ksiazki.pl gdzie wszystko jest przecenione o około 35%. Tę kupiłam za 17zł a że jestem wielką fanką Quicka uważam to za niezłą okazję i już nie mogę się doczekać kiedy ją przeczytam.


Podobnie jak poprzednia też z dobre-ksiazki.pl i też około 17zł. Tę już przeczytałam. Spodziewałam się czegoś bardziej wow ale mimo to nie żałuję zakupu. No i okładka jest śliczna.


A to był powód dla którego w ogóle weszłam na dobre-ksiazki.pl. O tej pozycji słyszałam dużo na zagranicznych stronach i booktubie. Jakie było moje zdziwienie gdy okazało się, ze wydano ją u nas i to w tak ładnej okładce. Książka połknięta w jeden dzień, zabawna i przyjemna. Idealna na lato. I kosztowała mnie wtedy jedyne 8,50zł.


Miałam na to oko o dłuższego czasu. Ok, okładka spartolona bo oryginalna jest śliczna, ale gdy znalazłam ją na znak.com.pl z jedyne 8.33zł to nie myślałam dwa razy. Niech tylko najdzie mnie ochota na fantastykę a po to sięgam.


Również znak.com.pl, tym razem jednak cena nie stanowiła większej roli. Kasie West to autorka którą po prostu kupuję niewiele myśląc. Książka już przeczytana, a poczytać o niej możecie tu.


Kupiona z książką West i nie, to nie zakup dla okładki chociaż z powodzeniem mógłby nim być. Chyba jedna z najgorętszych nowości maja... nie, jeszcze jej nie przeczytałam.

Egzemplarze recenzenckie


Leciutka, przyjemna historia od selkar.pl, a moją recenzję możecie przeczytać tu.


A to propozycja na lato dla tych co mają właśnie dość lekkiego i przyjemnego. Również od selkar.pl, a recenzja tu.


Wiedziałam, że to wkrótce nastąp i "zgubię" jakąś książkę. Egzemplarz od Moondrive. Moją recenzję znajdziecie tu. W sumie nie dziwię się że akurat o niej zapomniałam. 

CZERWIEC
 zakupy


Zacznijmy od wielkiego Z czyli książki na którą w dobrej cenie poluję od 1,5 roku a którą na legolas.pl zakupiłam za 7,99! To się nazywa wygrać. Jedna z moich ulubionych serii fantasy YA, którą po prostu chcę mieć. Brakuje mi tylko 2 tomu.


Wygrana z konkursu od Czwartej Strony. Niestety przyszła w opłakanym stanie i cud, że okładka nie ucierpiała... szkoda bo to ewidentnie nie była wina poczty bo koperta była cała.


Przyjaciółka znów zawitała do krakowskiej księgarni CzyTanie i i tym razem skorzystałyśmy z przecen na wydawnictwo Amber. Serio ich książek nie opłaca się kupować po normalnej cenie.


I tak jak wyżej - CzyTanie. I również koszmarna okładka...
Powiedzcie mi czy tylko mnie ta dziewczyna przypomina tę małą czarownicę z The Oryginals?


Jedna z nowości na którą się skusiłam z dobre-ksiazki.pl. Coś poniżej 20zł. Właśnie ją skończyłam i naprawdę mi się podobała. Polecam.

Egzemplarze recenzenckie:


Najbardziej ekscytujący egzemplarz recenzencki jaki dostałam bo z moją rekomendacją na okładce! Od Moondrive, a pełną recenzję przeczytacie tu.


Od Moondrive Shopu dostałam tę książkę i chociaż może nie jest najlepsza okładka wg mnie przepiękna, a recenzja tu.



Tak jakby 2 książki w jednej od Moondrive. Takiej książki jeszcze nie czytałam, moja recenzja tu.


Intrygującą powieść obyczajową dostałam od Wydawnictwa Otwartego. Właśnie zaczynam lekturę, więc recenzja pewnie pod koniec tygodnia.


Moje małe cudeńko. Kocham książki Kerstin Gier. A Media Rodzina postanowiło wznowić tę serię i dopasowali je do innych książek Gier. Lubię to wydanie i bardzo lubię tę książkę. Recenzja tu, a ptaszki ćwierkają, że 2 tom na jesieni.


Drugi tom Akademii Pennyroyal od Wydawnictwa Mamania coś niby dla młodszych ale i tak nie mogę się doczekać bo pierwsza część była bardzo dobra.


Wiem, że dla wielu to spory stos, ale ja uważam, że robię spore postępy. Czy mój TBR się zmniejsza? Nie jestem pewna, ale przynajmniej nie rośnie już w zastraszającym tempie. Poza tym ktoś lubi kupować ciuchy, ktoś książki.

Teraz mi powiedzcie o ile średnio książek miesięcznie powiększa się wasza biblioteczka?
I gdzie najchętniej robicie zakupy?



środa, 5 lipca 2017

BookNerd Rev: "Replika" Lauren Oliver

W dniu premiery przychodzę do Was z tą inną niż wszystkie książką, która już samym wyglądem intryguje.



Gemma ma kompleksy. Od zawsze była chorowita i dużo czasu spędzała w szpitalach – nosi po nich pamiątkę w postaci blizny w okolicy serca. W szkole koleżanki jej dokuczają, chłopaki z klasy nie interesują się nią i nie ma przyjaciół.


Rodzice chcąc wynagrodzić córce trudne dzieciństwo, trzymają ją pod kloszem, ale to nie wpływa dobrze na Gemmę. Gdy pojawia się okazja wyjazdu na wycieczkę na Florydę, dziewczyna postanawia wyrwać się ze swojej miejscowości i na chwilę zapomnieć o swoich troskach. Niestety, w ostatniej chwili rodzice zakazują jej wyjazdu. Gemma podsłuchuje ich rozmowę i dowiaduje się, że ma to związek z tajemniczą kliniką w Haven, znajdującą się na wyspie niedaleko miejsca, gdzie miała jechać. Postanawia więc uciec z domu i sprawdzić, co tak naprawdę tam się stało. Jakie tajemnice odkryje? I co łączy ją z Lirą, dziewczyną, którą spotka na swojej drodze?

Dwie dziewczyny, dwie historie, jedna zapierająca dech w piersiach powieść.

Na pierwszy rzut oka powieść jest dużo mniej zawikłana niż to się okaże w rzeczywistości. Replika przypomina trochę thriller, gdzie kolory są szare, a bohaterowie skrywają tajemnice których sami nie rozumieją.
Podobał mi się pomysł, bo chociaż to co się tu dzieje jest kompletnie nierealne, nagle zaczynamy sobie zadawać pytanie czy oby na pewno? Eksperymenty, wysoce amoralne zachowanie naukowców. Nie wiemy co robią w podziemnych laboratoriach, jak daleko posuwa się nauka. I to jest fascynujące.

Z jednej strony mamy normalną nastolatkę Gemmę z drugiej Lire której daleko do normalności. Bardziej polubiłam część Liry, była ciekawsza i pełna akcji i bardziej zaskakująca. Ale obie bohaterki mają do opowiedzenia własna historię. I nagle ich dwa różne światy łączą się a one odkrywają, że są bardziej do siebie podobne niż przypuszczały.  Chociaż może i bym chciała by autorka trochę więcej pokazała ich osobowości to wartka akcja nie za bardzo na to pozwala. Dzieje się sporo a przez wyjątkową konstrukcję książki akcja tak naprawdę nie zwalnia.

Teraz jak tak nad tym myślę to książka w całkiem sporym stopniu przypomina Nie opuszczaj mnie Kazuo Ishiguro. Podobna koncepcja, podobne dylematy i tak samo niewyobrażalne eksperymenty. 
Gdy jednak ją czytałam z jakiegoś powodu bardzo kojarzyła mi się z Intruzem Stephenie Meyer chociaż poza klimatem podobieństw ciężko tu szukać.

W każdym razie sama ta aura i tajemnica bardzo przypadła mi do gustu.

Książka prowadzona jest za pomocą dwóch narracji: Gemmy i Liry. Dzięki temu mamy szerszą perspektywę, ale też możemy w ciekawy sposób przyjrzeć się dwóm osobowością które pokazane są w tych samych sytuacjach. Nie jest to dla mnie zabieg nowy, ponieważ podobną rzecz zastosował w książce Dziewczyna i chłopak wszystko na opak Wendelin Van Draanen. Tam jednak było to troszkę ciekawsze, bo mieliśmy perspektywę chłopca i dziewczynki i autor skupiał się właśnie na różnicach w postrzeganiu świata. Oliver nie tak bardzo skupia się na osobowościach co na tym jakie bohaterki posiadają informacje i jak je przetwarzają. 

To co jest tu bardzo ciekawe to sama konstrukcja książki. Dlatego też macie ją rozłożoną na zdjęciu. Książkę można rozpocząć na różne sposoby, od was zależy którą bohaterkę wybierzecie jako pierwszą. Mam wrażenie że ten wybór może mieć jednak wpływ na postrzeganie powieści. Chcecie wiedzieć jak ją czytać? Moja rada: Zacznijcie od Gemmy (niebieska) i zmieniajcie strony książki po każdym rozdziale. Wtedy powieść będzie przypominała dobrze zmontowany film. Dlaczego nie Lira? Czasami wersja Gemmy jest troszkę do przodu, szczególnie przy końcu. Jej rozdziały są troszkę dłuższe. Ja czytałam od Liry i w połowie to zmieniłam.

Jedyne czego mogłabym chcieć więcej to właśnie większego skupienia się nad tym co działo się w Heven i nad głębszym pokłonem nad psychologią bohaterów. Gdyby było tu mniej nastoletnich hormonów a więcej przeżyć... (ciągle nasuwa mi się geniusz Ishiguro). Cieszę się ze sposobu w jaki postanowiłam czytać (na przemian) pojedyncze części nie są tak ciekawe. Musicie poznać całość.

Dla fanów romansów też znajdzie się tu kilka wątków i to nie takich całkiem złych. Mamy trochę polityki, trochę szemranej zabawy w Boga. Generalnie jest ciekawie, chociaż jestem przekonana, że to jedna z tych książek której będzie trudno wystawić jednoznaczne opinie. 

Dla mnie największy minus to to, że trudno mi się było za nią za każdym razem zabrać, sięgnąć po nią chociaż wolnego czasu miałam pod dostatkiem. Nie jestem w stanie powiedzieć czym to było spowodowane.

Mimo wszystko Replika okazała się książką dużo głębszą niż początkowo myślałam. Uświadamia, że często nie znamy świata tak dobrze jak nam się zdaje a science ficton nie musi dotyczyć odległej przyszłości. Wszystko już pewnie jest na wyciągnięcie ręki, ktoś musi tylko pociągnąć za sznurki. I to bardzo przerażające. 

Ta książka jest bardziej aktualna niż chcielibyśmy to przyznać.

Nie czytałam jeszcze nic innego Lauren Oliver i chyba dam jej kolejną szansę.
No i dostajecie tu dwie pełnowymiarowe książki w jednej, co jest całkiem spoko.




Za książkę dziękuję: