Off Plus Camera - filmy, filmy i jeszcze raz filmy

Festiwal zmierza już ku końcowi, więc najwyższy czas by zająć się filmami. Obejrzałam ich sporo, chociaż nie tak dużo jakbym chciała. Czasu w tym roku mam wyjątkowo mało, a każdą wolna chwilę przeznaczam na spanie i odpoczynek. Niestety, tych chwil jest na prawdę niewiele. 
W tym roku, w Arsie, poczułam każdym mięśniem jak trudna jest praca wolontariusza. Gotowy na każde wezwanie, uśmiechnięty i radzący sobie w sytuacjach kryzysowych. To wszystko za darmo. Dlaczego wiec w tym roku padł rekord zgłoszeń- 1600 z czego przyjęto tylko i aż 400 osób? Mam dwie teorie: po pierwsze doświadczenie, po drugie dobra zabawa i filmy.
Macie jeszcze 3 dni, może moja opinia pozwoli wam coś wybrać:
(tytuł to hiperłącze do opisu filmu)


reż. Tinatin Kajrishvili
Francja | Gruzja / 2014



Powiem szczerze, że na tym seansie się potwornie wynudziłam. Historia do mnie nie przemówiła i oceniłam film na 2 w pięciostopniowej skali. Brakowało mi czegoś w środku, czegoś co wywołałoby we mnie jakiekolwiek emocje, a tak dostałam film, który ani mnie nie zszokował, ani nie zachwycił. Główna bohaterka wydała mi się nudna i nawet jeżeli uwieżyłam w uczucie między głównymi bohaterami, to nie mogłam uwierzyć w nic poza tym. Teraz jednak gdy o nim myslę, wiem, że oceniłam go zbyt surowo. Mój głos był odosobniony, więc film polecam, bo  jeżeli budzi skrajne uczucia to znaczy, że jest wart uwagi.

reż: Tomasz Wasilewski
93 min, Polska / 2013



Jeżeli w zeszłym roku powstał film, którego w jakikolwiek sposób się obawiałam, to ten był na szczycie listy. Od pewnego czasu mam wrażenie, że polskie kino na siłę próbuje łamać tabu i uświadamiać Polakom jakim skrajnie zacofanym i nietolerancyjnym narodem jesteśmy. Każda mniejszość jest pokazywana tak, że po wyjściu z seansu nieraz albo jesteśmy zszokowani, albo czujemy się jak oprawcy. Płynące wieżowce nie łamią tabu, nie są moralizatorską opowieścią o związku homoseksualnym. W moim odczuciu to po prostu film o miłości, rodzącym się, głębokim uczuciu. I wierzcie mi, nie jestem skrajnie tolerancyjna, są rzeczy których na ekranie nie akceptują, które mnie odrzucają (bez względu na płeć bohaterów) ale tutaj wszystko mi pasowało i nic mnie nie raziło. Może darowałabym sobie ostatnią scenę z udziałem Michała, ale reżyser na spotkaniu rozwiał moje wątpliwości. 

rez. Robin Campillo
Francja / 2013



Tematyka filmów tegorocznej edycji festiwalu jest bardzo zbliżona, offowe filmy maja to do siebie, ze lubią szokować. Nie wiem czy reżyserowi tego filmu również o to chodziło ukazując związek dorosłego mężczyzny w średnim wieku z młodziutkim chłopcem z Europy wschodniej. To co mnie najbardziej szokowało to nie tyle ów związek, co raczej wątek poboczny, który jednocześnie determinuje całą akcje filmu. Wiele się słyszy o dziecięcej prostytucji we Francji, powstało wiele filmów. Mam wrażenie, że ten dotyka jednak innego problemu- dzieci pozostawionych na pastwę losu, które wmieszane w gangi, przekraczają granice moralności, nie odróżniając dobra od zła. Tak bardzo jednoczą się w tych grupach, że są skłonne do na prawdę strasznych rzeczy. Scena kradzieży- na początku filmu jest tak zjawiskowa, że po prostu będziecie musieli obejrzeć film do końca. Warto.

Atsushi Funahashi
96 min, Japonia / 2012



Bardzo lubię dokumenty. Sprawa tsunami i Fukushimy jest niezwykle ciekawa. Wszyscy pamiętamy to, jak Japonia się podnosiła po tej tragedii, ale na miłość boską! Po co to oglądać w kinie!!!

Paweł Pawlikowski
Polska | Dania / 2013


Według mnie absolutny faworyt Konkursu Polskich Filmów Fabularnych. Historia niezmiernie ciekawa, nakręcona z niezwykłą świeżością. Piękne zdjecia, śliczny odcień szarości i ten spory kawałek nieba nad głowami bohaterów.  Świetni aktorzy z Agata Kuleszą na czele. Dla mnie wszystko idealnie wyważone, wysmakowane. Nie wiem co mogłabym dodać... Polskie kino stoi bardzo mocno i tylko żałuję, że Idę poznałam dopiero teraz.

Ain't Them Bodies Saints

reż: David Lowery

USA / 2013


Bardzo interesujący pomysł, który niestety został troszkę spłycony. Film przewidywalny, nie wnoszący nic nowego. Love story zrodzone na zbrodni. To już było. Ain't Them Bodies Saints warto zobaczyć jednak dla pięknych zdjęć i samego klimatu filmu. Film dobry, ale nie porywający.


reż. Anja Marquardt
USA / 2014


Sprawa jest prosta- kobieta pomaga mężczyznom uporać się z rożnymi lenkami za pomocą fizycznego kontaktu, często bardzo ograniczonego. Nie do końca rozumiałam motywację bohaterki. Miałam wrażanie, że ona sama nie wie czego chce, a chce leczyć innych. Na tym w sumie polega film. Jednak ciągnie się on w pewnych momentach niemiłosiernie. Absolutnie nie wniósł niczego do mojego życia i myślę, że mógłby się skończyć parę minut wcześniej, bez zbędnych dopowiedzeń. Jednak nie chcę go negować, bo w pewien sposób jest intrygujący. Bohaterka sama w sobie jest ciekawym przypadkiem psychologiczny. Film jest studium samotności na różne sposoby, z różnych perspektyw. Nie wiedząc co więcej mam napisać, zamilczę.

reż. Nae Caranfil
Rumunia | Francja | USA | Włochy | Polska / 20


Przyznam, że na Offie rzadko zdarzają się filmy, które będą po prostu przyjemne. Gang Rosenthala był miłą odmianą. Utrzymana w kolorowych barwach produkcja ukazująca prawdziwą historię, to komediowe zobrazowanie tragicznej historii. Dynamika i humor są przykrywką dla niesamowitej historii ludzi, którzy mieli dość życia pod dyktando władzy. Polecam, warto. Gang Rosenthala wybija się ponad inne produkcje z konkursu polskiego- nie dlatego, że jest najlepszy, ale dlatego, że jest inny- lekki, przyjemny, zabawny. 

Hardkor Disko

Krzysztof Skonieczny
Polska / 2014



Debiut reżyserski Skoniecznego to, powiedzmy sobie szczerze, szokująca historia okraszona wieloma barwami, dobrą muzyką, niezwykłym dynamizmem. Jest to film bez wątpienia oryginalny ale przede wszystkim intrygujący. O Hardkor Disko, mam wrażenie, będzie się długo mówić. Jest to film dobry, tyle i może aż tyle. To produkcja, którą po prostu ciężko jest ocenić, zakwalifikować w jakieś ramy punktowe. Ile ludzi tyle interpretacji i ocen. Warto obejrzeć, chociażby dla tego ciekawego stanu umysłu po seansie, kiedy nie wiesz co masz powiedzieć.

reż. Joanna Kos-Krauze, Krzysztof Krauze 
Polska / 2013



Papusza to film o poetce Papuszy, ale wydaje się, że cała zbiorowość Cyganów jest tu głównym bohaterem. Nie tylko poznajemy jakiś zalążek ich kultury, obyczajów co mamy szansę wniknąć w tę zamkniętą społeczność. Dodatkowo aktorzy mówią po cygańsku i robią to tak jakby posługiwali się tym jezykiem całe życie. To co mnie najbardziej urzekło w filmie to fantastyczne zdjęcia- nawet chmury były jak wyreżyserowane. Papusza dla nie jest filmem fascynująco ciekawym, bardzo dobrym, chociaż miejscami przydługawym.


reż Anna Kazejak-Dawid

Polska | Dania / 2014




Obietnica była reklamowana jako druga Sala samobójców. Oczywiście można dostrzec pewne podobieństwa, ale o ile film Jana Komasa był czymś nowym, świeżym, pokazywał problem o którym wcześniej się za wiele nie mówiło, to Obietnica jest dla mnie połączeniem Bejbi Blues, Sali... Nieulotne i tych wszystkich wcześniejszych filmów. Nie jest to film zły, nie wyszłam zła jak rok temu oglądając film Rosłaniec. Aktorsko film mnie przekonuje, estetycznie też. Problem polega na tym, ze Obietnica nic nowego mi nie pokazała- zagubione nastolatki, podejmujące pochopne decyzje i nie liczące się z konsekwencjami. Od początku wiemy do czego to zmierza. Szczerze powiedziawszy, mam powoli dość filmów o problemach młodzieży. Nie jestem dużo starsza od bohaterów, a kompletnie ich nie rozumiem. Obietnica jest jednak znacznie lepsza od Bejbi Blues, Nieulotne, gorsza od Sali samobójców.

The Disobedient

reż Mina Djukic
Serbia / 2014




Przyjemna tematyka, piękne zdjęcia i fantastyczna muzyka. Seans, który wywołuje uśmiech niemal przez cały czas. Lekki i przyjemny z zaskakującym zakończeniem. Według mnie pozycja bardzo ciekawa, warta uwagi. Film drogi, podróż rowerem przez piękne miejsca i dwoje ludzi, którzy kiedyś zostali rozdzieleni, zaczyna poznawał się na nowo. Reżyserka w sposób humorystyczny pokazuje związek dwojga, niezwykle oryginalnych charakterów. W chaosie jaki budzą wszędzie gdzie się pojawiają, ukryty jest dramacik samotności, których oboje dotyka. Narrator, który pojawia się fizycznie wtedy gdy najmniej się go spodziewamy, jest spoiwem filmu, jest niczym grackie fatum kierujące bohaterami i informuje nas, w tym wszechobecnym chaosie, co czują  Lazar i Leni. Dla mnie wszystko to składa się w ciekawą całość, którą z czystym sercem polecam.


Mother of George

Andrew Dosunmu

107 min, Nigeria | USA / 2013



Dla mnie film po prostu nudny. Niektóre sceny są za długie i ciągną się niemiłosiernie. Temat ciekawy ale przedstawiony tak, że kilkakrotnie miałam ochotę wyjść, wiedząc że jak wrócę nadal będę wiedziała o co chodzi. Film nie jest niczym ciekawym. Poza pięknymi kostiumami, nie dostrzegam w nim nic godnego uwagi. Ne chcę mówić, że jest zły, doceniam go wyodrębniając poszczególne elementy, jednak gdyby trwał z 20 min krócej, to reżyser mógłby pokazać nam dokładnie to samo, a ja może bym nie ziewała ze znudzenia.

Louise Archambault

104 min, Kanada / 2013




Dla mnie absolutne odkrycie. Po seansie było mi po prostu dobrze. Bohaterowie są tak poprowadzeni, że ani przez moment nie czuje się ich niepełnosprawności. Według mnie ten film obala wszelkie stereotypy. Gabrielle jest niesamowicie silna, walczy o swoje, a jej choroba w niczym jej nie przeszkadza. Film jest historią o szukaniu szczęścia, niezwykle autentyczny, który ja kupiłam całkowicie. Nie ma mowy o jakiejkolwiek litości, nie ocenia się filmu poprzez niepełnosprawność, nie traktuje się bohaterów inaczej i to mnie tu najbardziej urzekło. Znów mnie nikt nie moralizuje, a po prostu przekazuje autentyczną historię. Świetna muzyka, świetni aktorzy. Polecam, polecam, polecam. Ja się zakochałam i chyba zyskałam faworyta w konkursie głównym. 



To tyle na razie. Brak czasu determinuje moje życie. Chciałam pisać częściej, ale jest to fizycznie niemożliwe. Zachęcam do przychodzenia do kina, ogladania filmów. Nie jest tak ciekawie jak rok temu mam wrażenie, ale mimo wszystko warto. Odwiedzajcie mnie.

Tymczasem trzeba iść pełnić służbę przy pikaczu. Jeszcze trzy pracowite dni, a później idę spać.

Komentarze

  1. <3
    Przy polskich tytułach, jak widzę, nasze opinie się sporo różnią :D ale to dobrze :D
    Zazdroszczę Ci tych filmów trochę :P ale jutro chyba się wybiorę do kina :)
    A, no i wiesz czego jeszcze Ci zazdroszczę :D

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz