BookNerd Rev: Mroczniejszy odcień magii

Ucieknijmy od szarej, popapranej i skomplikowanej rzeczywistości do literatury.
Do szarego, czerwonego, i białego Londynu gdzie wszystko również jest skomplikowane, ale o ile ciekawsze.


Witajcie w Szarym Londynie – brudnym i nudnym, pozbawionym magii, rządzonym przez szalonego króla Jerzego III. Istnieje też Czerwony Londyn, w którym w równej mierze szanuje się życie i magię, oraz Biały, miasto wycieńczone wojnami o magię. A niegdyś, dawno temu, istniał jeszcze Czarny Londyn… Teraz jednak nikt o nim nawet nie wspomina.
Oficjalnie, Kell jest podróżnikiem z Czerwonego Londynu – jednym z ostatnich magów, którzy potrafią przemieszczać się pomiędzy światami – i działa jako posłaniec między Londynami i ambasador Czerwonego królestwa rodziny Mareshów. Nieoficjalnie, uprawia przemyt – bardzo niebezpieczne hobby, o czym przekonuje się na własnej skórze, kiedy wpada w pułapkę wraz z zakazanym przedmiotem z Czarnego Londynu. Ucieka więc do Szarego, gdzie z kolei naraża się Lili Bard, złodziejce o wielkich aspiracjach. To właśnie z nią Kell wyrusza w podróż do alternatywnej krainy, której stawką jest uratowanie wszystkich światów…

Nazwać tę powieść intrygującą to za mało. Po całym tym szumie jaki w okół tej książki zrodził się na zachodzie, spodziewałam się czegoś wyjątkowego... i bez wątpienia Mroczniejszy odcień magii jest wyjątkowy

Niedawno odkryłam, że fantastyka która mnie najbardziej fascynuje to fantastyka nieoczywista, tajemnicza, zagadkowe. Która nie tyle na fabule samej w sobie skupia się na klimacie. Oczywiście historia jest ważna (bo bez niej nie mamy powieści) ale gdy nie przekazuje ona odpowiednich emocji a aura tego nie odzwierciedla wszystko wydaje się płaskie.

To wyjątkowy nastrój powieści sprawił, że od początku byłam zaintrygowana opowieścią. Autorka idealnie odzwierciedliła poszczególne Londyny sprawiając, że zawsze wyczuwaliśmy nie były one tylko miejscem wydarzeń ale też niemal równoległym bohaterem. 

Schwab poświęciła sporo czasu na kreowanie magi swojego świata, wydaje mi się, że chciała stworzyć solidne podwaliny do tego co ma dopiero nadejść. Pozostawiła jednak sporo do domysłu, tak jakby dopiero miała wyciągnąć królika z kapelusza.

Pomysł na stworzenie czterech równoległych Londynów, które tak podobne do siebie różnią się diametralnie i mimo to mogą na siebie oddziaływać był świetny. Autorka wspaniale oddała znany nam z powieści wiktoriańskich Londyn XIX wieku, gdzie mgła zalegała na ulicach, w wąskich uliczkach kryło się niebezpieczeństwo. Trochę jakbyś czytał Sherlocka Holmesa zmiksowanego ze Sweeneym Toddem, Świat przedstawiony jest niemal doskonały i tak naprawdę pomaga to bohaterom w działaniu. 

Bohaterowie budowani są tak, że z pełnym przekonaniem nie możemy całkowicie ich scharakteryzować. Osobiście kompletnie mi to nie przeszkadzało, cieszyłam się na odkrywanie kolejnych puzzli. Faktyczne jednak koniec końców mogło być tego trochę za mało. Trochę tak jakby to świat kierował bohaterami, a to nie oni byli tu najważniejsi. Ale z taką całkowitą ocena bohaterów poczekam do kolejnej części, gdzie świat już poznany powinien stać się tłem naprawdę dobrze zapowiadającej się intrygi.
Autorka trochę za chętne przeskakiwała między wątkami sprawiając, że czas który czasem jest rozwlekany nagle przyśpiesza. Można by to nazwać dynamizmem, o ile małe "coś" (patrz wyżej) by nie gubiło się po drodze. 

Jednak ta książka pozostaje wyjątkowa. Intrygująca. Wciągająca. Oryginalna. Tajemnica. Posiada wielki potencjał  szczerze wierzę, że zostanie on wykorzystany w kolejnych tomach.
O ile potencjał nie zostanie zaprzepaszczony to wróżę tej serii sporą karierę.

Mroczniejszy odcień magii jest dla wszystkich tych którzy poszukują historii gdzie nie wszystko jest jasne, gdzie świat przykrywa mgła dosłownie i w przenośni. Dla tych wszystkich, którzy szukają "czegoś innego". Schwab czaruje stylem, słowem i bez wątpienia wie jak przyciągnąć uwagę czytelnika.

Nie chcę niczego wam psuć pisząc zbyt wiele. Pozostańmy więc przy tej krótszej recenzji byście sami mogli odkryć odpowiedni odcień magii.





PS. Pamiętajcie o Blogmas


Komentarze