wtorek, 22 listopada 2016

BookNerd Rev: Harry Potter i przeklęte dziecko

Gdybym miała wskazać książkę, która najbardziej ukształtowała mnie jako czytelnika, nie musiałabym się długo zastanawiać. Byłby to Harry Potter.
Kilka razy już to pisałam, ale powtórzę jeszcze raz. Jako dyslektykowi nie tylko trudno było mi się nauczyć czytać, ale przede wszystkim polubić czytanie. Harry Potter i kamień filozoficzny to pierwsza książka jaką przeczytałam, pierwsza która pokazała mi, że czytanie może być fajne. Od tego momentu przepadłam w tym świecie- w książkach, filmach, grach, fanfickach - wszystkim z tym związanym.
Dlatego gdy ogłoszono, że powstanie sztuka, która będzie opowiadać o losach Harry'ego po szkole byłam zachwycona. Gdy ogłoszono wydanie książki zaczęłam odliczać dni.
Teraz mam swoją kopię, przeczytałam i czas podzielić się z Wami moimi przemyśleniami.

sobota, 19 listopada 2016

BookHaul wrzesień i październik

Dziś zastanawiając się o czym by tu napisać nagle uświadomiłam sobie, że nie było jeszcze Book Haulu z września i października. Żebyście sobie nie pomyśleli, że nagle przestałam kupować książki, już śpieszę z aktualizacją. 


Nie chce nawet liczyć jak wielki jest mój TBR... ale i tak mam wrażenie, że mam więcej silnej woli niż jeszcze kilka miesięcy temu.

poniedziałek, 7 listopada 2016

Spójrz mi w oczy Audrey - polskie wydanie vs oryginalne

Jak często czytając książkę myślimy o tych którzy ją dla nas przetłumaczyli? 
Jak często zastanawiamy się jak ta książka brzmiała w oryginale?
Ile swojego pierwiastka włożył w nią tłumacz?

Dziś skupimy się właśnie na tłumaczeniu, na tym jak i czy w ogóle polskie wydanie różni się od oryginalnego. Czy emocje są te same, czy klimat jest ten sam.

Wydawnictwo Media Rodzina wydało właśnie jedną z moich ulubionych książek zeszłego roku i niezmiernie się cieszę, że dane jest mi porównać oba wydania. 

Z wielką radością ogłaszam że Findng Audrey aka Spójrz mi w oczy Audrey jest już w naszych księgarniach!



piątek, 4 listopada 2016

5 książek na jesień

Chociaż to październik jest dla mnie prawdziwym jesiennym miesiącem, to własnie w listopadzie chyba potrzebujemy najwięcej ciepła. Listopad stoi między "zimno, ale przyjemnie" a "zimno bo to zima i fajnie". Czyli jest "zimno i do dupy". Listopad jest generalnie pogodowo do bani, dlatego spieszę z książkowymi propozycjami, które mam nadzieję umilą wam te dłuuuuuuuuugie jesienne wieczory.