poniedziałek, 10 września 2012

Awkward. Czyli: “O MATKO serial MTV mi się podoba!”


Z teczki serialoholiczki.



Czasy kiedy MTV było postrzegane jako stacja muzyczna już dawno minęły. Żyjemy w erze gdzie na MTV królują dziwaczne, niskiej jakości programy dla… właściwie nie mam pojęcia kogo. Raczeni jesteśmy niszowymi opowiastkami o bogatych dzieciakach, które urządzają wypaśne imprezy urodzinowe, albo o cycatych blondynach mieszkający z podstarzałym właścicielem Playboya. Nie powinno się niczego szufladkować, jednak taki jest obraz dzisiejszego MTV. 
Seriale które się tam pojawiały raczej omijałam szerokim łukiem. Nie powinno się tak zachowywać. Pamiętajmy- nie generalizujemy. Ja to robiłam. Obejrzałam kilka odcinków kilku seriali. Wszelką wiarę w umiejętność doboru repertuaru straciłam, gdy obejrzałam amerykańską podróbkę Skins. Podziękowałam.

Dlaczego teraz przekonałam się do czegoś co wyświetla ta stacja? Bo jestem zdesperowana. Jest wrzesień, a ja nie mam czego oglądać. Moje seriale wracają w żółwim tempie, a i tak mogę liczyć co najwyżej na 3 tytuły przez kolejne 4 miesiące. To straszne, ale jestem serialoholikiem.
Nie wiem co mnie podkusiło. Chyba Anita coś wspominała… Tak więc jakiś czas temu zasiadłam przed komputerem i odpaliłam pilotażowy odcinek. 
‘Awkward’ jest tak różne od tego co zazwyczaj wybieram, że byłam mile zaskoczona kiedy stwierdziłam, ze mi się podoba.

Historia, powiecie, banalna. Dziewczyna- szarak którego nikt nie zauważa, zakochuje się w facecie (jakie to oryginalne). Dziwacznym (serio, dziwacznym) zrządzeniem losu ulega wypadkowi, który przez wszystkich postrzegany jest jako próba samobójcza. Udało się, Jenna znajduje się w centrum zainteresowania. Szczerze dziękuję za takie zainteresowanie gdy jest się postrzeganym jako osoba niezrównoważona, ale trzeba sobie jakoś radzić, nie? Jenna próbuje, w lepszym lub gorszym stylu, a jej perypetie życiowe są, hmm… dość interesujące.

Zdziwiło mnie to, że tego typu  serial, taki humor, jest w moim guście. Nie było odcinka podczas którego bym się nie zaśmiała. Każdy odcinek został przemyślany, zaskakujący. Nie czuje się upływającego czasu- tak, to zaskoczyło mnie najbardziej. Odcinki pochłania się w zastraszającym tempie. Ani się nie obejrzałam a miałam za sobą pół sezonu (2 sezony pochłonęłam w 2 dni:))
‘Awkward’ zaskakująco różni się od innych produkcji o podobnej tematyce. Nie ma tu trzydziestoletnich licealistów. Brak dziwacznych problemów o których przeciętny 17-latek nawet nie słyszał, a głównymi bohaterami nie są rozpieszczone, bogate dzieciaki z Beverly Hills. 
Okazało się, że znalazłam serial który jest idealnym rozluźnieniem. 
Fakt 1: może jest trochę babski, ale jeśli ktoś jest otwarty na nowości i nie odtrąca nic po jednym odcinku może być mile zaskoczony. 
Fakt 2: serial raczej nie dla osób o wyrafinowanym guście i zapędach na krytyka filmowego. 
Fakt 3: nie liczcie na to, ze wyciągniecie z niego jakąś głębszą treść- nie ma szans:)
Fakt 4: to produkcja MTV więc większość z was i tak się nie przyzna, że oglądało, ogląda, a część nawet nie spróbuje.
Fakt 5: jeśli choć trochę mnie przypominacie, spodoba się wam.
Tak więc róbcie co chcecie. Doceńcie jednak to, że MTV się postarało, a ja staram się być wybredna          i ciężko mnie do czegoś przekonać.
‘Awkward’ to jedno z najlepszych serialowych rozluźnień, śmieszy i nie wymaga głębszej (w zasadzie żadnej) analizy. Więc ludziska jak potrzebujecie odmóżdżacza, czegoś przyjemnego i niezobowiązującego sięgnijcie po tę produkcję MTV. Szczerze polecam

Mam 21 lat i oglądam seriale MTV. Co się dzieje z tym światem...


2 komentarze:

  1. "Nie wiem co mnie podkusiło. Chyba Anita coś wspominała…" aaaaa, I've been featured!

    a tak na poważnie:
    cieszę się, że ten serial ci się spodobał. dokładnie, jak napisałaś: idealny serial na rozluźnienie, pośmianie się, pokrzyczenie na niektórych bohaterów. najlepszy z tych odmóżdżaczy - jak to ujęłaś - na które ja się sama natknęłam.
    jedyny minus, że na każdy sezon trzeba czekać do wakacji - i ma tylko 12 odcinków - ale z drugiej strony, to robi temu serialowi na plus.
    odcinki są krótkie, raczej nie nudzą, a też jak ktoś chce więcej, to strona mtv udostępnia dodatkowo webisody - czyli krótkie, około dwuminutowe klipy ("Kącik Val" i takie tam ;))
    moim zdaniem dobrze obrazuje amerykańskich nastolatków, ich społeczeństwo - chociaż też trudno mi oceniać, skoro wychowałam się w Polsce;) i wprowadza plot twist, gdyż nastolatki grane są przez osoby nastoletnie (a przynajmniej młodo wyglądające, nie podpadające pod 30 i nie starsze od nas samych), nie wychudzone patyczaki, ale normalnej budowy.

    jednak, co racja, to racja. dawniej MTV nie opierało się na coraz to nowszych sezonach 16&Pregnant czy My Super Sweet 16. czy jakkolwiek owe produkcje się nazywają. MTV było znane z puszczania raczej dobrej muzyki. szkoda, że się zmienili. ale dobrze, że nawet pośród co poniektórych gniotów ostały się perełki, bo chyba tak można by to ująć.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kama, oficjalnie Cię nienawidzę... widzę, że to działa w dwie strony (poczekaj aż ja napiszę notkę o jakimś nowym serialu - BTW oglądałaś Blackpool? O i 5-docinkowy Parade's End z Beniem polecam, wyszły 3 odc, nowy w piątek/sobotę). Przez Ciebie teraz zacznę oglądać 'Awkward'. A to amerykańskie! Tylko tego mie brakowało... bo ja wcale nie mam dziesięć tysięcy filmów i seriali do nadrobienia... oh God...;p

    OdpowiedzUsuń