sobota, 25 października 2014

Uzależnienia...

Uzależnienie jak podaje Słownik Języka Polskiego to „stan silnego przyzwyczajenia powodujący czyjąś zależność od jakiejś osoby lub rzeczy, np. narkotyków lub alkoholu”. Od żadnej z tych rzeczy uzależniona z pewnością nie jestem, co nie zmienia faktu, że są w moim życiu rzeczy, bez których ciężko byłoby mi egzystować. Gdy zaczęłam się nad nimi zastanawiać, zrozumiałam, że z niektórymi niżej wymienionymi mam pewien problem i choć może nie podchodzą pod leczenie, z pewnością ich brak wywołałby u mnie jakieś zaburzenie.

Tak więc przedstawiam wam krótka listę moich uzależnień, które na chwilę obecną w pewien sposób mnie nawet charakteryzują, a z pewnością (co najważniejsze) sprawiają mi ogromną przyjemność.

Rozejrzałam się po pokoju, najbliższym otoczeniu i o to co odkryłam:

Książki

Tymi nieprzeczytanymi pozycjami mogę się teraz pochwalić- 
ładnie czekają aż przyjdzie ich kolej.

Jeden z najprzyjemniejszych grzeszków na liście. Uwielbiam kupować książki, mieć je na półce, wąchać i czytać. Kolejność wcale nie jest przypadkowa. Gdy zerkniecie na moją, niedużą, półkę możecie zauważyć kilkanaście nieczytanych pozycji. Problem nie polega na tym, że lubię mieć a nie czytać, ale na tym, że za każdym razem jak mam ochotę coś przeczytać albo mi ktoś coś pożyczy, albo sama się udaję do biblioteki i zapominam o pozycjach w domu. Nie mam czasu na czytanie co wieczór, albo od razu po zakupie. Często też kupuję hurtowo korzystając z licznych obniżek i na 3 kupione pozycje jedna zawsze jest przeczytane. Jednak w tym czasie zdarza mi się kupić kolejną...  Niczego oczywiście nie żałuję i ciągle sobie powtarzam, że robię odwyk od kupowania dopóki nie przeczytam wszystkiego, ale niestety na razie mi nie wychodzi. To moje pierwsze uzależnienie.



Kolor granatowy

Na pytanie jaki kolor najbardziej lubię nigdy nie umiem odpowiedzieć jednoznacznie. Jednak zajrzałam do szafy i wiem jaki kolor najbardziej lubią moje oczy:



Mam całą szafę granatowych rzeczy, chodząc po sklepach najpierw sięgam po granatowe ciuchy by za chwilę sobie uświadomić, że 10 koszulka czy bluza w tym kolorze może być przesadą.



Flaga Brytyjska

Moją miłość do Wielkiej Brytanii trudno jest przeoczyć...

I regret nothing...Yep...

Przez wiele lat czysto platoniczny związek objawiał się nadmiernym i całkowicie niepotrzebnym kupowaniem przedmiotów z motywem Londynu i brytyjskiej flagi. Począwszy od pudełek, obrazków po ubrania, kubki i zeszyty. Myślałam, że kiedy wreszcie tam pojadę coś się zmieni... nic z tego :)



Filmy i seriale

Ci co czytają tego bloga pewnie zauważyli, że ponad połowa postów dotyczy filmów i serial. 

lista moich postów- te z gwiazdką są na wiadomy temat...

Na pytanie kim chciałabym być w przyszłości na pewno odpowiedziałabym- kimś, kto ma do czynienia z kinem. Gdybym miała wykonywać jedną czynność do końca życia, byłoby to oglądanie filmów i seriali. Uwielbiam kino, wydaję na nie najwięcej pieniędzy. Mogłabym nie jeść, nie kupować ubrań i ksiażek, gdybym miała wybierać to, albo bilety do kina.
A gdybym miała wam udowodnić na przykładzie mojego otoczenia, dlaczego zaliczam to do uzależnienie... popatrzcie chociażby na moje drzwi:







Uwielbiam każde z moich uzależnień i wiem, że mam ich jeszcze kilka. Tonę notatników, zeszytów w których prowadzę najróżniejsze notatki. Uwielbiam robić listy wszystkiego. Koszulki z nerdowymi nadrukami (które ostatnio zaczynają być głównym elementem mojej szafy). 


To cała ja, to to co mnie charakteryzuję.
Każde z tych uzależnień jest tak samo przyjemne jak i mam nadzieję nieszkodliwe. 
Uzależniania mają sprawiać przyjemność, a te moje są jedną z najprzyjemniejszych elementów życia. 






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz