Wrześniowy EpikBox!

Ponieważ od wysyłki Boxa minęło kilka dni, podejrzewam, że wszyscy co mieli go dostać już go mają, dlatego ten post nie będzie spoilerem. 


EpikBox to pojawiające się co trzy miesiące tematyczne literackie pudełko. W każdym znajduje się jedna książka YA/NA, która jest nowością na rynku (więc nie ma szans byście już ją mieli) i kilka gadżetów tematycznych. Box można nabyć na stronie epikbox.pl. Wszelkie niezbędne informacje najlepiej właśnie tam szukać, oraz na stronie epikpage.pl gdzie jest sklep w którym m.in. możecie kupić niektóre gadżety z poprzednich boxów i inne świetne rzeczy. 

Jest to mój drugi box, jeżeli chcecie zobaczyć co było w poprzednim, oraz dokładniej poczytać o EpikBoxie, zapraszam tu

To co najbardziej podoba mi się w tym szczególnym Boxie to jego tajemniczość, dlatego jeżeli jednak nie dostałeś swojego Boxa, radzę zakończyć czytanie w tym miejscu. 

Więc do dzieła. 


Muszę przyznać, że Box mnie nie powalił i na pierwszy rzut oka nie wygląda to okazale, ale mammy tu kilka naprawdę spoko rzeczy.


Ponieważ książka wydana jest przez Wydawnictwo SQN, sporo rzeczy jest właśnie od nich jak te dwie naklejki - z mechanicznym sercem i napisem "Złap je wszystkie". Zakładka z sową od EpikPage jest jak kartka z poprzedniego boxa i już ją używam ponieważ jest śliczna.


To jest naprawdę super. Nie ma nic gorszego niż słuchawki same (w magiczny sposób) plączące się w torebce. Teraz nie będę miała tego problemu. Wykonany z filcu wygląda naprawdę fajnie, zobaczymy jak się sprawdzi.


Akurat z pocztówkami mam małe "meh" ponieważ ich raczej nie użyję. Może powieszę sobie, ale sama nie wiem co myśleć o tym "gadżecie". Nawiązują one do książek Wydawnictwa SQN wiec może kiedyś zrozumiem co w nich chodzi jak te książki przeczytam.


Każdy Box ma taka specjalną, super zaprojektowaną kartkę na odwrocie której jest informacja czym jest EpikBox. Jak zwykle wyszła śliczna. Dodatkowo dostaliśmy notes, graficznie podobny, który jest genialny i pomoże mi ogarnąć mój wielki TBR (To Read Books).


Kolejny gadżet sprawdzi się zarówno jako piórnik jak i kosmetyczka. Naprawdę fajna sprawa. Wykonany z jakiegoś naturalnego tworzywa, powoduje, że czujemy się bardziej Eko, jeżeli dla kogoś ma to jakieś znaczenie. Ja na pewni będę go używać!


I najważniejsze - książka. Przyznam, że ponownie od razu zorientowałam się co to za tajemnicza powieść będzie w Boxie. Nie ekscytowałam się nią tak jak Simonem... z poprzedniego Boxa, jednak przyznam, ze od pewnego czasu słyszę o niej coraz więcej dobrych opinii. 
(opis)


A dodatkowo dostaliśmy naklejkę z dedykacja od autorki, którą od razu wkleiłam do książki. Fajnie jest mieć coś takiego i doceniam starania twórczyń EpikBoxa.


Ostatnią rzeczą jest mapa z Prawodziejki. Mapy w książkach są super i gdyby była to mapa Śródziemna pewnie już bym ją powiesiła. Poczekam aż przeczytam książkę i zdecyduję, ale przyznam że wygląda bardzo fajnie!



I tak prezentuje się wrześniowy EpikBox. Chociaż nie zachwycił mnie tak jak poprzedni (bo ostatnio dostałam książkę na którą BARDZO czekałam) to i tak jestem bardzo zadowolona. 
Najbardziej liczy się tu dla mnie niespodzianka i z pewnością zamówię następny.

Do usłyszenia wkrótce!







Komentarze

  1. Może i ja się kiedyś w końc skusze na epokboxa :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kurdę no niby żadna rewelacja
    możesz poklikać w ostatnim ? https://marrstyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz