niedziela, 11 grudnia 2016

Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć

Nie pamiętam kiedy ostatni raz recenzowałam film, a kiedyś blog głównie na tym się opierał...
Fakt też jest taki, że ostatnio naprawdę mało filmów oglądam, a do kina, odkąd wyprowadziłam sie z Krakowa chodzę bardzo rzadko. 
BLOGMAS jednak motywuje, więc dziś zaległy filmowy post.

Ostatnio pojawiło się na blogu sporo Pottera bo było i Przeklęte dziecko i Ilustrowana Komnata Tajemnic, wiec utrzymamy potterowy klimat.


Gdy 5 lat temu wychodziłam z kina po seansie drugie części Insygniów Śmierci nie przypuszczałam bym w krótkim czasie mogła udać się na kolejny film ze świata Harry'ego Pottera. Nikt się raczej tego nie spodziewał, większość z nas myślała, że to zamknięty rozdział.
Po raz kolejny udowodniono nam, że magia tych książek, tego świata tak szybko nie minie.

W teorii Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć to całkiem niezależna od Harry'ego Pottera produkcja. Akcja rozgrywa się na kilkadziesiąt lat przed wydarzeniami z książek i filmów, i to w dodatku w Stanach Zjednoczonych. Nie można jednak podchodzić do tego jak do produkcji które nie mają ze sobą nic wspólnego. Świat jest jeden, bohaterowie są tacy sami, magia również się nie zmieniła. W praktyce bowiem nowy film jest prequelem do tego co już znamy i kochamy.


Siedząc w kinie od razu poczujemy ten sam klimat, te same emocje które nam towarzyszyły gdy pierwszy raz siadaliśmy w sali kinowej oglądając Kamień Filozoficzny. To nie jest też tak, że twórcy odcięli się od poprzednich filmów. Fzijjz to prawdziwa gratka dla fana. Zadbano byśmy wyszukiwali te małe detale, które miały nam przypominać o tym co znamy, o tym co się wydarz. Jak wiele rzeczy ma wpływ na przyszłość. Mamy tu całe mnóstwo easter eggów, poczynając od samego tytułu filmu. Bo czy nie każdy z nas słyszał już ten tytuł? Jak chociażby w zbiorze podręczników Harry'ego?


Newt Scamander - autor podręcznika, który jest głównym bohaterem książki, udowodni nam jak magiczne zwierzęta są fantastyczne i jak ważne dla magicznego świata. Wybiera się on do Ameryki z pewną misją i poznaje świat tak podobny a jednak odległy od tego, jaki pozostawił w Wielkiej Brytanii. Tu dużo bardziej przestrzega się zasady niebratania z Mugolami.. sorry Niemagami. Tu wszyscy żyją w ukryciu, a magiczne zwierzęta są dużo bardziej niespotykane. Zestawienie tych dwóch światów wyszło w filmie rewelacyjnie. 

W rolę główną wciela się, rozchwytywany ostatnio laureat Oscara Eddie Redmayne i chociaż co do jego wielu ról mam trochę mieszane uczucia, to czy można było wybrać lepiej niż człowieka, który jest fanem serii?

A jednak.

Eddie Redmayne idealnie wpisuje się w historię i odtwarza swoją rolę. Jest idealnie brytyjski w tym amerykańskim świecie.



Ale mamy też tu całą plejadę świetnych drugoplanowych ról, które dopełniają piękny obrazek. Dan Fogler jako Jacob Kowalski jest idealnym partnerem dla Eddiego. Katherine Waterstondobrze czuje klimat a Alison Sudol jako Queenie to chyba moja ulubiona postać drugoplanowa.


Jest i Colin Farrel, Jon Voight i troszkę przerażający w tej fryzurze Ezra Miller. Pojawia się też ktoś kogo się nie spodziewamy.

Piękne kostiumy i świetnie uchwycony klimat lat 20. tworzą wręcz bajkowy obrazek.
I są też te wszystkie zwierzaki. Pamiętacie jakie wrażenie robił na nas troll z Kamienia Filozoficznego lub Zgredek? Czasy tak bardzo się zmieniły, że takie stwory są dla nas normalnością, ale twórcy Fantastycznych zwierząt stanęli an wysokości zadana i zachwycają efektami.

Technologia poszła do przodu. Jest więcej, głośniej bardziej zjawiskowo, jednak urok pozostaje niezmienny.

Pamiętam jak jako mała dziewczynka z zachwytem poznawałam ten świat i teraz mogłam przyglądać się innym młodym widzom którym będzie dane poczuć to samo. Kiedyś rodzice zabierali nas do kina, teraz my możemy zabierać dzieciaki i razem z nimi przeżywać tę magiczna przygodę. Harry Potter łączył pokolenia, teraz znów ma to miejsce. Na sali kinowej było tak samo wielu dorosłych jak i dzieci. Każdy przeżywał to tak samo, bo dla każdego z nas była to trochę sentymentalna podróż. I każdemu pewnie w głowie znów pojawiła się jedna myśl: 


Czy nie o to tu właśnie zawsze chodziło? By przenieść nas do magicznego świata, którego nie będziemy chcieli opuszczać? By stworzyć świat, który stanie się poniekąd integralną częścią rzeczywistości? J.K. Rowling dokonała rzeczy niesamowitej i chwała jej za to!


Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć to fantastyczna przygoda, która nie tylko z powrotem wprowadza nas w świat magii, idealnie oddaje klimat filmów o Potterze, ale daje od siebie dużo nowego i zapowiedź na więcej.

Dla mnie nie było tu minusów, to była po prostu wyśmienita zabawa przyjemnie łaskocząca serduszko fana.
Nawet nie chcę się niczego doszukiwać, chcę pozostać w magicznej bańce i czekać na kolejny rozdział tej fantastycznej przygody!

Do usłyszenia!


2 komentarze:

  1. Byłam na tym w kinie dzień po premierze :) Myślałam że będzie kiepskie, jako kolejny film w temacie HP, ale nie, jest cudowny! Jacoba Kowalskiego i tą postać i z tą rolę kocham, jest cudowny :D
    Zapraszam na mojego bloga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aha, bym zapomniała, obserwuję! :D

      Usuń