BookNerd Rev: "Wyskok" Elisa Carbone

Niektórzy uważają że dobre książki powinny uczyć. Nie wiem czy aspekt poszerzania wiedzy to jakikolwiek wyznacznik dobrej książki czy nie i czy w ogóle powinniśmy przez to literaturę oceniać, ale nie zmienia to faktu, że lubię gdy książka pokazuje mi coś nowego i poszerza moją wiedzę.


P.K. ma już dość życia pełnego reguł, nakazów i zakazów. Pragnie uciec rodziców, którzy chcą ją posłać do szkoły z internatem. Chce wyrwać z miasta, by robić to, co najbardziej ją pasjonuje – uprawiać wspinaczkę.
Jej towarzyszem przygody zostaje Zwierzak, małomówny i przystojny chłopak, którego dopiero poznała. Początkowa ekscytacja zmienia się w niepewność, gdy w trakcie podróży na jaw wychodzą kolejne tajemnice chłopaka. P.K. musi zdecydować, czy posłuchać swojego serca i zaufać Zwierzakowi, czy… uciekać.

Gdy pierwszy raz czytałam opis tej ksiazki na myśl przyszła mi Morgan Matson i jej Aż po horyzont która była jedna z fajniejszych książek przeczytanych przeze mnie w zeszłym roku. Podobieństw jest jednak nie tak dożo i może to dobrze bo przecież nie chcemy czytać w kółko tego samego. Tak mamy dwoje nastolatków wyruszających w podroż ale na tym kończą się podobieństwa. Wyskok to wbrew pozorom nie opowieść o nastolatkach szukających przygód a osadzona w takiej aurze opowieść o dwojgu młodych ludzi którzy zmagają się z problemami które nie powinny ich dotyczyć i poszukujących drogi, celu i "czegoś więcej."

Każdy z bohaterów przed czymś ucieka P.K. przechodzi nastoletni bunt. W gruncie rzeczy jest dość zagubiona i wydaje jej się ze ucieczka rozwiąże jej problemy. Zwierzak to wyluzowany i pewny siebie tajemniczy chłopak ale z jakiegoś powodu ciężko go rozgryźć, a tajemnica którą skrywa jest więcej niż szokująca. Autorka mimo że sporo nam mówi jednak nie od razu ujawnia wszystko. Imiona bohaterów sa dziwne. Ich zachowanie czasami chaotyczne ale jakoś jednak to tu pasuje i podkreśla jeszcze bardziej specyficzny klimat książki.
P.K. wydaje się czasami lekko przewrażliwiona na swoim punkcie, widać, że mało wie o życiu. Chociaż mogło to trochę irytować ciekawą daje perspektywę na tę postaci. Młodej dziewczyny która chce być bardzo dorosła i niezależna ale jest bardzo młoda i musi się wiele nauczyć. Zwierzak wbrew pozorom jest jej przeciwieństwem i choć przeszedł aż za dużo na jego krótkie życie a mimo to rozumie je zadziwiająco dobrze.

P.K. i Zwierzaka łączy wspólny cel. Chcą uciec od domu i rodziny i twego co było ale łączy ich tez wspólne hobby. Wspinaczka górska. Ich podróż ma cel. Chcą oddać się pasji. Autorka musi mieć na ten temat spora wiedzę bo szczegółowo i wydaje sie profesjonalnie opisuje ten aspekt. Książka zawiera sporo opisów wspinaczki z fachowymi pojęciami. 
Elementy te mogą niekiedy jednak nużyć. Dla laika myślę że czasami było aż nadto szczegółowo. W niektórych elementach nie działo się nic poza wspinaniem się. W całej tej otoczce trochę zostajesz odciągnięty od poważnych problemów bohaterów, lekko uśpiony, więc gdy tajemnice wychodzą na jaw okazuje się, że więcej tu dramatu niż ekscytującej przygody.

Wyskok to specyficzna lektura. Wciągająca i zaskakująca. Często zabawna, ale też porusza cięższe tematy. Posiada interesująca i oryginalną dynamikę. Narracja w sposób specyficzny i fascynujący podzielona jest miedzy bohaterów, tak, że nasza uwaga stale jest podtrzymywana. Nigdy nie czytałam niczego napisanego w ten sposób. Autorka we właściwy sposób i we właściwym momencie zmienia perspektywę. Książka jest dzięki temu bardziej uniwersalna, a też świeża. Ma swoje wady, czasem miałam dość opisów tego jak pokonywali kolejne ścianki a z drugiej strony fajnie też było to poznać.

Jeżeli szukacie czegoś na lato, gorące dni to właściwy wybór. Jak pisałam książka jest specyficzna, ale w taki sposób któremu warto dać szansę. Warto samemu jej skosztować bo osobiście nie czytałam nic podobnego.

No i jeżeli choć troszkę interesujecie się sportem, nie mówiąc już o wspinaczce to jest to wasza lektura obowiązkowa.



za książkę dziękuję:






Komentarze

  1. Wydaje mi się, że to będzie naprawdę dobra lektura.
    Zdjęcie, które dodałaś, jest bardzo ładne :D. Myślę, że dam książce szansę, ale nie teraz, bo stos ksiażek do przeczytania piętrzy się na biurku.
    pozdrawiam i zapraszam cię na blog o książkach, ale nie tylko.
    http://galeriakultury.blogspot.com/2017/06/coldplay-magia-kolorow-w-warszawie.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Wydaje się to bardzo fajna książka. Jeszcze z takim pomysłem historii nie miałam okazji przeczytać :) Pozdrawiam cieplutko :*

    OdpowiedzUsuń
  3. O chyba będę musiała przeczytać tą książkę bo bardzo mnie zaciekawiłaś mój blog

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię chodzić po górach, ale wspinaczka to dla mnie za dużo :) faktycznie, książka wydaje się w sam raz na wakacje :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Musze to kiedyś przeczytać :D Wydaje mi się, że mi się spodoba :D Może w te wakacje się uda ^^

    Zabookowany świat Pauli

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz