
Czasami jestem jak pies Pawłowa który na dzwonek ślinił się, bo kojarzyło mu się to z jedzeniem. Ja mam tak z "Harrym Potterem". Nie, nie chodzi o ślinienie, ale wielką ekscytację gdy coś nowego związanego z tą serią się pojawia. To takie uczucie pt. "Harry Potter jest nadal żywy i jest ogromną częścią mojego życia i przygarnę absolutnie wszystko co będzie mi dane". I dziś mam dla Was kolejną, wyjątkową...