
Gdy tylko usłyszałam o tej powieści pomyślałam, że może być aż za bardzo w moim klimacie. Główna bohaterka to zwierz marketingu, a ja sama właśnie w tej dziedzinie się kształciłam; ma pozyskiwać pisarzy dla agencji- jestem bibliotekarką. Połączenie dwóch bardzo bliskich mi światów. Chyba nie może być dla mnie bardziej trafionej lektury.
Jest bezwzględna. Jest bezczelna. Nie polubisz jej od...