BookNerd Rev: Zupełnie niespodziewane zniknięcia Atticusa Craftsmana

Jeżeli książka oferuje ci w opisie dużo herbaty i książek jak możesz nie skusić się na takie połączenie?!


Atticus Craftsman w każdą podróż zabiera zapas earl greya i podręczną biblioteczkę. Również do Madrytu, gdzie ma zamknąć upadające wydawnictwo. Jednak nie spodziewa się, że załogę stanowią przedsiębiorcze (i niezwykłej urody) kobiety, które gotowe są posunąć się do wszystkiego, by ocalić firmę. Na przykład do porwania. Po Atticusie nagle ginie wszelki ślad. Śledztwo jest trudne, bo inspektor sprawia wrażenie, jakby wcale nie chciał go zakończyć, a Atticus, z jakichś powodów, wcale nie chce się dać odnaleźć. Choćby miał zaryzykować nawet wyczerpanie zapasów earl greya.

Jak wspomniałam wyżej "zapas earl greya i podręczna biblioteczka" to powód dla którego postanowiłam wybrać tę książkę. Sposób życia Atticusa wydał mi się zbyt bliski wyobrażeniom mojego przyszłego życia bym mogła to zorganizować. Podróżowanie po świecie i czytanie książek popijając herbatkę- idealna przyszłość.

Myślałam, że dostanę kryminał i po raz kolejny w przypadku serii "Gorzka czekolada" myliłam się. Wbrew pozorom (i na całe szczęście) książka Sanchez to wielopłaszczyznowa historia o wielowątkowej fabule z paletą barwnych postaci. Autorce udało się w tę niewielką książkę wpleść całą masę przeplatających się ze sobą, również czasowo, wydarzeń, które sprawiają, że cała historia jest bardzo zajmująca i nawet na moment nie zwalnia tępa. Często jest tak, że pisarz przeplata ze sobą wiele wątków, książka Sanchez to właściwie zbitek krótkich wydarzeń. Rozdziały mają zazwyczaj do 3-4 stron i może całościowo przypomina to kolaż, ale autorce udało się zachować płynność akcji. Niczym pstrykając palcami daje nam kolejne postaci, przeskakuje z miejsca w miejsce zostawiając nas z danym zdarzeniem zaledwie na chwilę, a mimo to książka nie jest w żadnym stopniu niespójna. Nie powiem, jest to odświeżające.

W zasadzie książka trochę przypomina swoją okładkę (swoją drogą przepiękną). Jest trochę jak te różne czcionki składające się w jeden tytuł. 

Chociaż z opisu wynika, że głównym bohaterem jest Atticus Craftsman to tak naprawdę ciężko głównego bohatera tutaj wskazać. Jeżeli szukacie książki, która da wam nie jedną ale kilka ciekawych postaci o indywidualnych historiach, zaskakujących życiorysach, których losy potrafią się przeplatać w najmniej spodziewanych momentach, to jest to książka dla was. Bardzo silne i niezwykle realistycznie pokazane kobiety, które stanowią silną i potężną grupę i w których poukładany (na ile to w kobiecym świecie możliwe) świat wkraczają mężczyźni i te dwa światy wywracają innym życie do góry nogami.

Uważam, że byłby z tego całkiem dobry film. 

Zupełnie niespodziewane zniknięcia Atticusa Craftsmana to zaskakująca, pełna wartkiej akcji humorystyczna opowieść o ludziach. I to jest tu najlepsze- bohaterowie, którzy nadają książce pewnej lekkości a zarazem jeszcze bardziej zawiązują zagmatwaną opowieść, która mimo, ze jest powieścią detektywistyczną zachowała urokliwą lekkość, która tworzy wspaniały klimat. I zaskakuje, bezustannie, właśnie wtedy gdy się tego nie spodziewacie. Nie jest to ani kryminał ani komedia tylko coś idealnie po środku, wyważone, zrobione ze smakiem, dystansem, ale też całkowicie poważnie z dbałością o szczegóły. Coś bez wątpienia godne uwagi. 

Lekka, przyjemna książka, idealna na słoneczne wiosenne czy letnie popołudnie z filiżanką herbaty. 



Zapraszam jeszcze na facebooka- konkurs już czeka ;)

(klik w obrazek)



Komentarze

  1. Bardzo odpowiada mi dynamiczna akcja, o której piszesz, myślę, że mogłabym skusić się na tę lekturę. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz