z cyklu: 'That's how KAMA C's it'
Przywykłam do tego, że gdy wspominam co studiuję to ludzie z politowaniem kiwają głowami. Pamiętam, też jak na którymś wykładzie jeden z profesorów powiedział w prost, ze przed nim siedzi grupa przyszłych bezrobotnych.
Wierzcie mi, nikt nie musi mi przypominać co chwilę, że studia humanistyczne są nieprzyszłościowe. Doskonale sobie zdaję sprawę, że pewnie...
piątek, 24 stycznia 2014
Batalia o humanistykę
Etykiety:
felietonowo-blogowo
środa, 8 stycznia 2014
Spełnione marzenia! (cz. II)
Nie bez przyczyny poprzedni post przerwałam tam gdzie przerwałam. Londyn ma dwa wymiary. Dla nas. Nasza wycieczka też poniekąd składała się z dwóch części.
Dzień 4.
Przed przyjazdem do Londynu zastanawiałyśmy się czy w ogóle będziemy korzystać z metra. Oczywiście, to wielka wygoda, ale z drugiej strony spory wydatek. Nie da się jednak przejechać na drugi koniec Londynu nie korzystając...
Etykiety:
felietonowo-blogowo
sobota, 4 stycznia 2014
Spełnione marzenia! (cz. I)
Grudzień to miesiąc życzeń. Życzenia składane są na każdym kroku i w niemal każdej sytuacji. Od wielu lat, czy to z okazji świąt, nowego roku, urodzin, życzono mi jednego: "Londynu". Z uśmiechem, potulnie kiwałam głową odpowiadając "Mam nadzieję", a w myślałam "taaa, jasne, już widzę że się uda".
Nie pamiętam jak dawno temu owo marzenia zakwitło w moich myślach. Bez wątpienia duży wpływa na to...
Etykiety:
felietonowo-blogowo
Subskrybuj:
Posty (Atom)