"Ocalałe" Riley Sager [przedpremierowo]

Przeczytałam tę książkę tak dawno, że to dla mnie niepojęte, że Wy tę szansę dostajecie dopiero teraz. Na szczęście czas nadszedł i mogę wreszcie wyrazić swoje zdanie. A jest o czym mówić.


Kim jestem?
Każdego dnia myślę, że jestem szczęściarą. W moim związku układa się doskonale, mój blog kulinarny ciągle zyskuje nowych fanów. Żyję z dnia na dzień, skupiając się na przyjemnych chwilach.

Kim byłam?
Celem. Ofiarą. Nazwali mnie Ocalałą, bo przeżyłam masakrę. Tamte wydarzenia kładą się cieniem na moim życiu, mimo że od dziesięciu lat robię wszystko, aby wymazać je z pamięci.

Co się ze mną stanie?
Boję się. Historie z przeszłości powracają, gdy przypominam sobie, że nie jestem jedyną Ocalałą. Takich jak ja było kilka, ale nie wszystkie miały tyle szczęścia. Lisa już nie żyje, a Sam nagle zjawia się u mnie…

Przeszłość właśnie mnie dogoniła i muszę stanąć z nią twarzą w twarz. Czy tym razem też ocaleję?

Nie jestem wielbicielką thrillerów w formie książkowej, nie czytam ich dużo, ale raz na jakiś czas lubię sięgnąć po coś co będzie trzymało mnie w takim napięciu, że wykręci mi narządy wewnętrzne. Nie oszukujmy się, każdy z nas raz na jakiś czas lubi trochę tajemnicy, sensacji i krwi.

Gdy dostałam Ocalałe nie miałam wielkich oczekiwań. To nie Mróz bym nastawiała się na cokolwiek, a może dziki książkom Mroza (których nie czytałam) na wiele się nie nastawiałam. Unikam tego co jest przereklamowane, a kryminały i thrillery ostatnio takie są. Trochę obawiałam się, że Ocalałe zostają wydane u nas na kanwie tej miłości do thrillerów i tego szumu. Może w sumie tak jest, ale czy książka nie ma nic do zaoferowania? Zobaczmy.

Zastanawialiście się kiedyś co dzieje się z tymi dziewczynami z filmów, które jako jedyne przeżywają jakaś wielką masakrę i to je odnajdują policjanci jak wychodzą zakrwawione a lasu i później mamy napisy końcowe? Taką dziewczyną jest główna bohaterka, ale nie wiemy co jej się przydarzyło bo sama tego nie pamięta. Podobno w momentach silnej traumy mózg ma reakcje obronną, która eliminuje takie wydarzenia z naszej pamięci.

To frustrujące, bo wiemy, że stało się coś makabrycznego ale nie wiemy co. Akcja toczy się kilka lat "po" a czytelnikom wydarzenia z przeszłości są dawkowane niczym migawki w filmie, przez co napięcie ciągle rośnie, a my stajemy się niecierpliwi. Pomysły na rozwiązanie kumulują się i ciągle zmieniają, a gdy duchy przeszłości doganiają bohaterkę w teraźniejszości, trudno oderwać się od lektury.

Ocalałych jest kilka. Przeżyły masakry, stały się sławne. To straszne i prawdziwe ale ludzie uwielbiają sensację. Najgorszy możliwy rodzaj sławy, oparty na śmierci i tragedii. Taka jest rzeczywistość Quincy i mimo, że zawsze unikała innych Ocalałych, teraz musi się z nimi skonfrontować, a przynajmniej z tymi które jeszcze żyją. Zanim będzie za późno. 

To nie jest lektura którą wybieracie jako coś lekkiego i przyjemnego. To lektura, która może wywołać dreszcz i szybsze bicie serca. Taka która zaskakuje i po której nie powinniśmy się niczego spodziewać, bo trudno tu coś przewidzieć. Napisana tak, że obrazy nasuwają się bez problemów, tak, że niemal działa jak film i dobrym filmem by była. Zbudowana jak wyśmienity scenariusz, niczym dobry film zostanie w waszych głowach i długo będzie się was trzymać.

Sager balansuje naszymi emocjami i bawi się z nami w kotka i myszkę. Co chwila podsuwa kolejne elementy układanki b po pewnym czasie je obalić i zostawić czytelnika ze szczęką na podłodze.

Nie wiecie co się stało w lesie, nie wiecie co przydarzyło się Quincy jej przyjaciołom. A gdy odkryjecie prawdę nic już nie będzie takie samo.

To książka o której może być głośno i oby tak było. Thriller na wysokim poziomie i nawet osoby takie jak ja, które nie sięgają często po ten gatunek, mogą odkryć, że to książka dla nich.




PREMIERA:
14.02.2018
(walentynki)


Za książkę dziękuję:

Komentarze

  1. To książka po którą chciałabym sięgnąć. Nie mogę się doczekać daty premiery. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale mi zrobiłaś smaka na tę powieść. Az chyba ją kupię i przekonam się czy mnie też się spodoba!
    Pozdrawiam ciepło
    http://bakerstreetlibrary.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Sager faktycznie bawi się emocjami czytelnika, a "Ocalałe" to jeden z tych thrillerów, które trzymają w napięciu od początku do końca. Świetny pomysł na fabułę i doskonale poprowadzona narracja. Polecamy zdecydowanie! :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz