poniedziałek, 30 stycznia 2017

BookNerd Rev: Diabolika [przedpremierowo]

Bo w tym roku niemal wszystko co czytam to sci-fi.





Wyglądamy jak ludzie. Jesteśmy agresywni, zdolni do bezgranicznego okrucieństwa i absolutnej lojalności. Właśnie dlatego jesteśmy strażnikami zamożnych rodzin.

Służę córce senatora, Sidonii, którą traktuję jak siostrę. Zrobiłabym dla niej wszystko. Teraz, aby ją ochronić, muszę udawać, że nią jestem, zachowując w tajemnicy moje zdolności. Wśród bezwzględnych polityków walczących o władzę w imperium odkryłam w sobie cechę, której zawsze mi odmawiano – człowieczeństwo.

Mam na imię Nemezis i jestem diaboliką.

Czy mogę zostać iskrą, która rozbłyśnie w mroku imperium?


Gdy czytamy literaturę science fiction zawsze myślimy "ale kosmos". Traktujemy ją jako wytwór bogatej wyobraźni autora, ale czy jednak nie jest tak, że we wszystkim tym może być cząstka prawdy?

Diabolika chociaż niewyobrażalna mimo wszystko może być wizją przyszłości, chorą i niepojętą rozumem, ale jednak. Wizją świata wyzbytego z morali, gdzie tworzy się na wzór ludzi bezwzględne maszyny do zabijania, które za błahe sprawy gotowe są zniszczyć świat dla swojego opiekuna. Kimś takim... czymś takim jest Nemezis. Stworzona by niszczyć, wyhodowana by zabijać.  

Autorka nie szczędzi nam krwawych opisów, jakby chciała byśmy od samego początku wiedzieli czym jest Nemezis. Książka jest brutalna momentami i to nie w takim delikatnym młodzieżowo książkowym stylu, gdzie główna bohaterka wbija komuś nóż w plecy lub daje zatrute jagody do zjedzenia. Nemezis załatwia swoje ofiary jak w jakiejś Kosmicznej masakrze Kuby Rozpruwacza. 

Akcja powieści rozgrywa się w bardzo dalekiej przyszłości, w świecie w którym to co ziemskie, planetarne poszło w odstawkę. Świecie gdzie ludzie tak oparli swoje życie na technologii, że stała się ona dla nich naturalna. Przestali się zajmować nauką, rozbudową, zaufali temu co mają i nieuchronnie dążą do atodestrukcji. Kosmos Diaboliki ukazany jest w sposób bardzo plastyczny, niezwykle ciekawa koncepcja świata nie tylko w sferze tej technologicznej ale również systemu politycznego i klasowego. 
Nawiązania do mitologii połączonej z nowoczesną technologią czynią z Diaboliki coś bardzo interesującego. 

Wszystko rozgrywa się na zasadzie podstępnej gry o władzę. Nikt nie jest bezpieczny  nie wszystko jest takie jak nam się zdaje na początku. Autorka zadbała o to byś do końca zadawał pytania. Gra umysłów- to to co lubię. 
A wszyscy wiemy, że polityka to właśnie podstępna gra o to kto lepiej oszuka innych. 

Jeżeli jesteście ze mną od pewnego czasu zapewne wiecie jak ciężko dogodzić mi jeżeli chodzi o główne bohaterki powieści fantasy. Te dziewczęta, które bez niczego staja się wybrańcami i najważniejszymi osobami w universum chcącymi zbawić świat. W Nemezis najciekawsze jest to, że tak naprawdę jest ona bardziej ant-bohaterką. Jest całkowitym przeciwieństwem dobra, moralności, zasad i szlachetnych idei. Nemezis została zaprogramowana, jakiekolwiek uczucia zawdzięcza odpowiedniemu programowi. Nie działa dla idei działa dla swojego pana. Dlatego odkrywanie tego, że najniebezpieczniejsze stworzenie na świecie może być czymś więcej jest tak ciekawe. Tak naprawdę od początku jesteś bardziej po jej stronię niż tych wszystkich tak bardzo "ludzkich" ludzi. 

Pytanie własnie brzmi, kto tu jest tak naprawdę człowiekiem?

Oczywiście dostrzegam tu trochę zgrzytów, szczególne na końcu gdy autorka trochę na siłę zaczęła kombinować. Tak jakby nie można było wszystkiego poprowadzić płynnie ku końcowi zaczęła wprowadzać śmieszne wątpliwości które wyszły trochę sztucznie.
Lepiej byłoby też gdyby książka pozostała osobnym tworem. Z takim też zamiarem była pisane, a teraz okazuje się że powstanie kontynuacja. Nie jestem pewna czy to dobry pomysł, czy tylko pustka portfela. Chociaż... chcę wiedzieć co było dalej!

W książce znajdziecie wszystko. Mamy silną bohaterkę, mamy pełną akcji fabułę, która czasami pędzi jak oszalała, jest czarny charakter dążący do władzy absolutnej, są zwroty akcji, które potrafią wywrócić wszystko o 180 i zmienić bieg wydarzeń. Jest układ polityczny który na każdym kroku budzi wątpliwość, wadliwe morale i podzielone społeczeństwo. Mamy przyjaźń i miłość, chociaż z punktu widzenia diaboliki może to wyglądać trochę inaczej. I wreszcie mamy wizję świata odległego, który jednak mimo wszystko przypomina nasz i na naszym został zrodzony. 

Książka wciąga, czyta się ją szybko z przyjemnością odkrywając kolejne zawirowania. Podoba mi się bezwzględność i darowanie sobie pozorów w dobitnym ukazaniu zniszczenia świata. Podoba mi się diabolika która jest ludzka i potwornie nieludzka jednocześnie.

Diaboliki
NIE ZNAJĄ LITOŚCI.
Diaboliki są
SILNE.
Ich przeznaczeniem jest
ZABIJAĆ
w obronie człowieka, dla którego zostały wyhodowane.

NIC WIĘCEJ SIĘ NIE LICZY.

ale czy na pewno? 

Premiera już 15 lutego, dlatego jeżeli jesteście gotowi na powieść o okrutnym wręcz barbarzyńskim świecie w którym człowieczeństwo musi odnaleźć najbardziej bezduszna istota jaką widział świat, koniecznie zapiszcie sobie tę datę w kalendarzu.






recenzja we współpracy:



2 komentarze:

  1. Ja się jeszcze waham, ponieważ nie jestem wielką fanką książek typu sf..mimo to recenzje bardzo zachęcają i mam wrażenie, że mogłabym polubić Nemezis ;) Czy to prawda, że pojawia się wątek miłosny? Polecacie?

    OdpowiedzUsuń