niedziela, 23 kwietnia 2017

BookNerd Rev: "Tysiąc pięter" czyli poznaj moją historię #4 - Rylin [przedpremierowo]

Zawsze ostatnia i zawsze na uboczu. Przywykłam.


Mieszkając w Wieży bardzo łatwo zauważyć jak życie jest niesprawiedliwe, albo inaczej, jak bardzo świat podzielony jest między tych co mają wszystko i tych co nie mają nic.Czy życie na szczycie w ogóle jest życiem, czy te bogate dzieciaki w ogóle wiedzą co dzieje się tu na dole?

Nigdy nie musieli myśleć o tym skąd wziąć pieniądze na czynsz, jak utrzymać siebie i siostrę. Ja bym sobie dała radę, ale nie mogę zostawić Chrissy.

Tu na dole życie wygląda całkiem inaczej. My nie jadamy w drogich restauracjach, nie chodzimy do klubów by bawić się w bezgrawitacyjną jogę. Wszyscy myślą, że Wieża to cud technologii, że to raj na Ziemi gdzie wszystko funkcjonuje idealnie, ale to gówno prawda.
Gdy nie mieszkasz na górnych jej partiach szybko dostrzegasz że im niżej tym gorzej. Takie jest jednak życie, jakoś musimy sobie radzić, nawet gdy nie jest to całkiem legalne albo przyjemne. 

Nie jestem świętą męczennicą. Wiem jak skonstruowany jest świat i to akceptuję. Wiem, że nigdy nie znajdę się wysoko, ale mogę zadbać o to bym nie upadła niżej. Czy pracowanie w beznadziejnych nisko opłacalnych miejscach, albo sprzątanie po imprezie u bogaczy uważam za poniżające? Na 32 piętrze nikt nie zna takiego słowa. My po prostu żyjemy z dnia na dzień.

Nie jestem idealna, możecie pomyśleć że kreuję tu jakąś wizję biednej dziewczynki która użala się nad sobą. Robię co muszę i korzystam z tego co jest mi dane. Narkotyki, imprezy w podrzędnych klubach, faceci - to pomaga. Jasne chciałabym by życie wyglądało inaczej ale nie mam czasu i ochoty użalać się nad sobą i rozpamiętywać. Mało kto mnie rozumie. A jedyna osoba która może to zrobić pochodzi z innej bajki. Nie jestem Kopciuszkiem.
Nie drążmy tematu. I tak się wszystkiego wkrótce dowiecie. 26 kwietnia jest już blisko.

XOXO Rylin


Poznaliście właśnie ostatnią bohaterkę. Jest jeszcze ktoś, ale niech już poznawanie tej postaci będzie totalnie wasze. Avery, Eris, Leda dla tych co jeszcze nie czytali, już się wypowiadały.
Jutro pojawi się już moja, właściwa nie za długa recenzja. Myślę, że ci co nie wyczytali tego z tych krótkich wpisów będą mogli zdecydować czy warto sięgnąć po tę książkę. 
Powiem wam, że dzięki dopuszczeniu dziewczyn do głosu jeszcze bardziej wykrystalizowała mi się opina na jej tema. 
Więc zapraszam jutro. 



Za możliwość przeczytania książki dziękuję:


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz